Mam dość tych wszystkich fałszywych ludzi dookoła . Wczoraj zakończenie roku szkolnego i powinnam się cieszyć lecz zamiast tego mam doła .
Widziałam wczoraj jak moje najlepsza i jedyna zresztą przyjaciółka całuję się z moim chłopakiem . Przeżyłam szok . Podeszłam do nich i całą swoją złość przelałam na nich .
-Jak mogliście mi to zrobic ?! - zapytałam z wyżutem .
-Normalnie -odparła moja "przyjaciółka".
-Chcieliśmy ci powiedzieć ale nie wiedzieliśmy jak - powiedział chłopka .
-Czyli ile to już trwa ?! - spytałam nadal wściekła .
-Już jakieś 3 tygodnie -prychnęła dziewczyna obejmują chłopaka.
-Nienawidzę was ! - wykrzyczałam najgłośniej jak potrafiłam i wymierzyłam siarczysty policzek Andy'emu .
Wrociłam pośpiesznie do domu i zamknęłam sie w swoim pokoju . Czułam sie samotna , opuszczona i taka .. nic nie warta .Przepłakałam całą noc . Nie wiem co robić . Obudziałam sie rano i spojrzałam na zegarek . Była 9:47. Postanowiłam zejść i zrobić sobie śniadanie . Weszłam do kuchni w której zastałam mamę.
-Jak sie spało ?- zapytała z troską .
-Dobrze - odpowiedziałam aby nie wzbudzać podejrzeń .
Wziełam miskę , nasypałam moje ulubione platki i zalałam zimnym mlekiem. Wziełam moje śniadanie i poszłam do salonu , wiec włączyłam tv. Leciał X Factor . Ten program kojarzy mi się tylko z One Direction , gdzie wokalistą jest mój kuzyn Harry , który od dłuższego czasu nie utrzymuje ze mną kontaktu .Strzasznie za nim tęskniłam , a zwłaszcza teraz gdy przydał sie obok mnie jakiś bliski przyjaciel . Nigdy nie poznałam całego zespołu choć bardzo bym chciała . Mogę także stwierdzić że kocham ich piosenki . Najbardziej lubie " More than this "
.Po południu .
- Mamo , idę ! - krzyknęłam schodząc po schodach .
- Dokąd ? - zapytała zdziwiona .
- No jeśli nie pamiętasz od 1,5 roku chodzę na lekcję gitary i śpiewu. - odpowiedziałam .
- Aha . No tak . To idź bo się spóźnisz. - odpowiedziała , gdy już zamykałam drzwi .
~_~
Przechadzałam
się ulicami miasta kierując się w strone ośrodka kultury . Lekcja
przebiegła dość mile mimo że mój nauczyciel miał sprzeczkę ze swoją żoną , ale to już nie moja sprawa. . Grając mogłam się wyciszyc. Chociaż na chwilę mogłam zapomnieć o moim
byłym chłopaku.
Wieczorem .
Gdy weszłam do domu mama zawołała z kuchni - Mam dla ciebie niespodziankę !
Szybko pobiegłam do kuchni i ujrzałam w mamy ręce kopertę.
- Co to ? - zapytałam zdziwiona.
- Twoj bilet . Lecisz jutro do Londynu . Harry dzwonił .- odpowiedziała beznamiętnie .
- Naprawdę ?! -zapytałam niedowierzając .- Zaraz , zaraz . Harry dzwonił ?!
- Tak . To był jego pomysł z tym przyjazdem . - uśmiechnęła się .
- Dziękuje . - uścisnęłam mamę. - To ja lecę się pakować !
Następnego dnia .
Wstałam wcześnie ponieważ samolot był już o 11 . Szybko się ogarnęłam . Włosy rozpuściłam i pokrecilam oraz nałożyłam lekki makijaż. Zjadłam śniadanie i wraz z mamą wsiadłam do taxi która miała nas zawieźć na lotnisko .
- Tylko pamiętaj ! Jak dolecisz to zadzwoń . - mówiła nadal przytulająca mnie kobieta .
- Tak , tak pamiętam. Muszę iść do zobaczenia . - pożegnałam si i poszłam do odprawy . Już po 30 min . siedziałam w samolocie . Leciałam do Londynu z nadzieją na nowe życie . Włożyłam słuchawki i zasnęłam .
10 godzin później ... Wyszłam z samolotu i udałam się na lotnisko . Oglądałam sie we wszystkie strony gdy nagle ktoś popukał mnie w ramie .
Wieczorem .
Gdy weszłam do domu mama zawołała z kuchni - Mam dla ciebie niespodziankę !
Szybko pobiegłam do kuchni i ujrzałam w mamy ręce kopertę.
- Co to ? - zapytałam zdziwiona.
- Twoj bilet . Lecisz jutro do Londynu . Harry dzwonił .- odpowiedziała beznamiętnie .
- Naprawdę ?! -zapytałam niedowierzając .- Zaraz , zaraz . Harry dzwonił ?!
- Tak . To był jego pomysł z tym przyjazdem . - uśmiechnęła się .
- Dziękuje . - uścisnęłam mamę. - To ja lecę się pakować !
Następnego dnia .
Wstałam wcześnie ponieważ samolot był już o 11 . Szybko się ogarnęłam . Włosy rozpuściłam i pokrecilam oraz nałożyłam lekki makijaż. Zjadłam śniadanie i wraz z mamą wsiadłam do taxi która miała nas zawieźć na lotnisko .
- Tylko pamiętaj ! Jak dolecisz to zadzwoń . - mówiła nadal przytulająca mnie kobieta .
- Tak , tak pamiętam. Muszę iść do zobaczenia . - pożegnałam si i poszłam do odprawy . Już po 30 min . siedziałam w samolocie . Leciałam do Londynu z nadzieją na nowe życie . Włożyłam słuchawki i zasnęłam .
10 godzin później ... Wyszłam z samolotu i udałam się na lotnisko . Oglądałam sie we wszystkie strony gdy nagle ktoś popukał mnie w ramie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz