sobota, 25 maja 2013

Rozdział 6

Z perspektywy Alison .
Gdy tylko wyjęłyśmy bagaże ruszyłyśmy w stronę domu .
- Wow  . - powiedziałam dość cicho ale Jenny to usłyszała .
- Jesteśmy ! - krzyknęła nagle .
Nagle w korytarzu pojawiło się One Direction  a ja miałam pewnie oczy jak pięcio-złotówki . .
- Hej jesteśmy One Direction ! - wykrzyknął Zayn .
- Już sie nie przechwalaj . - zaśmiała się moja przyjaciółka. Moje pczy utkwiły na loczku .
- Że kto ? - powiedziałam po czym ujrzałam ciemność przed oczami .
*Kilka minut później .
Powoli otwierałam oczy słysząc różne głosy . Nie wiedziałam gdzie jestem .
- Cicho ! Budzi się  .- powiedziała prawdopodobnie  kobieta .
- O hej Jenny -  przywitałam przyjaciółkę . - Co ty robisz w Nowym Jorku ? -zapytałam zdezorientowana .
- W Nowym Jorku ? - zapytała po czym razem z resztą stojących obok niej chłopców wybuchła śmiechem . - Chyba za bardzo uderzyłaś się w głowę - powiedziała ze śmiechem .
- To gdzie ja jestem ? - zapytałam zbita z tropu.
- No w Londynie a gdzie masz być . odpowiedział Harry .
- Aha . Okey ? A powie mi ktoś co tutaj robie ??
Wszyscy popatrzeli na mnie jak na dziwoląga ale Jenny zaczęła opowiadać mi całą historię jak to ja znalazłam się w Londynie i po co tu jestem .
- I właśnie wtedy zemdlałaś - podsumował Liam .
- Awww.. już rozumiem . W każdym bądź razie już mi lepiej . - powiedziałam z uśmiechem .
- Skoro już ci lepiej to może się jej przestawimy - powiedział brunet .
- Jestem Zayn Malik - podał mi ręke mulat .
- Miło mi Alison Hutson - odwzajemniłam uścisk .
- Niall Horan - pomachał mi  blondyn . - A a Alison .
- Jam jest zacny Louis Tomlinson - odpowiedział poważnie gośc z marchewką w ręce .
Zaśmialam się z resztą jak inni i podałam mu rękę - A ja Ali .
- Liam Payne - powiedział krótko ściety brunet wyciągając ręke . - Miło mi Ali .
- No a Harrego chyba już nasz . - powiedziała Jenny . - Tak . - uśmiechnęłam się do niego co on odwzajemnił . 
 - No skoro wszystko jasne to Chodź . Pokaże ci pokój . - powiedziała Jenn i pociągnęła mnie za rękę . Po drodze zabrałyśmy walizki i poszłyśmy na gorę . Minęłyśmy sporą ilość drzwi zanim doszłyśmy do mojego pokoju .
- Zapraszam ! - zaśmiała sie Jenny .
- Ach . Dziękuje wielmożnej pani . - odpowiedziałam po czym weszłam do pokoju . Bardzo mi się spodobał . Był w kolorze mięty . Uwielbiam ten kolor . Uśmiechnęłam sie do mojej przyjaciółki po czym rzuciłam się na łózko które okazało się bardzo wygodne .
- I jak udała mi się niespodzianka ? - zapytała śmiesznie poruszając brwiami moja przyjaciółka .
- Bardzo - uścisnęłam ją - Ale czemu mi nie powiedziałaś że Harry jest w tym zespole i będe mieszkać z 5 przygłupów - zapytałam z żalem .
- Oj no by nie było niespodzianki . - uśmiechnęła się - A z resztą ja też narazie mieszkam z tymi przygłupami i muszę jakoś dawać radę . Na szczeście teraz bd tu też ktoś modry . - zaśmiałyśmy się  po czym dodała - Dobra to ty się rozpakuj a ja idę pomóc chłopakom w kolacji . Znając ich szczęście zaraz coś zepsują albo doprowadzą do nieszczęścia . - ząśmiała się .
- Okej . Ja się ogarnę i przyjdę do was . - powiedziałam na co ona skinęła głową i wyszła .
Wyjęłam ciuchy z walizki i zaczęłam układać to w szafie to w komodzie . Na półce nie mogło oczywiście zabraknąć fotografii które wszędzie ze sobą woziła . Na jednych jestem z moim starym przyjacielem na koloniach , na innym wraz z Jenny uśmiechnięte od ucha do ucha . Moją największą uwagę jednak skupiłam na zdjęciu na którym byłam z moim tatą . Zmarł on 4 lata temu i dość ciężko było mi się pozbierać po jego śmierci ale stwierdziła iż muszę być silna i wspierać mamę w tych trudnych chwilach . Przetarłam opuszkami palców po zdjęciu po czym łza mimowolnie spłynęła po policzku . Szybko ją starłam i zajęłam się wyjmowaniem reszty rzeczy . Po jakichś 25 min. większość rzeczy została wyjęta wiec skierowałam się do łazienki gdzie poprawiłam mój makijaż oraz fryzurę . Już po sekundzie od wyjścia z pokoju dobiegły mnie śmiechy . Zeszłam na doł kierując się do kuchni . Mniej więcej już orientowałam się gdzie jest jaki pokój mimo że dom był bardzo obszerny  .
-Oddawaj mi moja marchewkę ! -darł się jak oszalały Lou.
- Ale ja tez chce sobie je pojeść - odburknął nadal uciekający Niall .
 'Jak dzieci ' -pomyślałam po czym udałam sie do kuchni gdzie zastałam Jenn wraz z Harrym robiących kolacje  . Musze powiedzieć ze Harry w fartuszku wygląda mega przystojnie . 'Achhh .. gdyby tylko nie był sławna gwiazda wszystko mogłoby być inaczej . Dobra muszę się ogarnąć i tak nie mam szans ' .- pomyślałam .
-Heej ! Słyszysz mnie ?? - pomachał mi przed oczami Louis .
- Co ? A tak zamyśliłam się - uśmiechnęłam sie nieśmiało - Co jemy ? - zmieniłam temat .
- Zrobiłam z Harrym kanapki z szynką i serem . - posłała mi uśmiech Jenn .
Kolacja przebiegła spokojnie. Zaraz po niej zaoferowałam się że pomogę Liamowi posprzątać . Muszę przyznać że nie jest on zbyt rozmowny chociaż miły .  Już po kilkunastu minutach wróciliśmy do salonu gdzie wszyscy leżeli rozłożeni na kanapie .
- Co ogladacie ? - odezwał sie Li.
- Na razie lecą reklamy ale za 5 min . będzie Piła - odpowiedział Zayn z błyskiem w oku . Coś czuje że oni wszyscy przesadnie lubią horrory .
- Co ?! - poderwała się Jenny .- Ja tego nie będe oglądać ide spać . Dobranoc - powiedziała i wyszła .
- Ja też już pójdę . - oznajmiłam - Dobranoc .
- Dobranoc - odpowiedzieli wszyscy chórem nie odrywając wzroku od tv .
Poszłam na góre i wzięłam długi relaksujący prysznic . Ubrałam moją piżamkę z myszką Miki . Położyłam się i zaczęłam rozmyślać . O tym co się dzisiaj stało . Nawet nie wiem kiedy zasnęłam .
------------------------------------------------------
Wiem lipny ten rozdział i krótki ale jutro dopiszę do tego jeszcze coś . :) Ma nadzieję że się spooba . Proszę o komentarze oraz wyrażanie swoich opinii :) . Następny za tydzień w sobotę . :) Edit : Pisze z telefonu i nawet nie mozna przejsc do nastepnej linii . Masakra . Nie ma tutaj takze pol. znakow wiec pisze jak pisze . Gdy tylko jutro wejde na kompa to wszysyko poprawie i dodam jaka s sytuacje do tego rozdzialu . Przepraszam .xx 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz