wtorek, 14 maja 2013

Rozdział 4

Wolnym krokiem szłam w stronę kuchni . Już na schodach było czuć smakowite zapachy . Weszłam do niej i podeszłam do Harolda .
- Czyżby spaghetti ?? - zapytałam ucieszona .
- Dokładnie . Tak jak lubisz. - odpowiedział .
- Oj . Dziękuję .
- Nie ma za co. Mogłabyś rozłożyć talerze ? - poprosił - Bo jak zapytałem o to Nialla nagle mu się gdzieś spieszyło. - zaśmiał się.
- Jasne . Tylko powiedz gdzie są .
- W prawej górnej szafce .
- Aha. Dzięki .
Obiad był naprawdę pyszny . Nie sądziłam że Harry tak dobrze gotuje . Wraz z Zaynem musieliśmy posprzątać po obiedzie . Gdy skończyliśmy poszliśmy do salonu gdzie wylegiwała się reszta . Usiadłam na kanapie obok Liama . Nagle rozległ się dźwięk trzaskających drzwi i krzyk :
- Wróciłem !
Po chwili do salonu wszedł jak mniemam Louis .
- Oo .. widzę że mamy gościa . - podszedł do mnie . - Hej . Jestem Louis .
- Hej , a ja Jenny . - odpowiedziałam .
- No to już znasz wszystkich - wtrącił Harry .
- Tak . Racja .- odpowiedziałam uśmiechem .
Przez następne 2 godz . oglądaliśmy tv . Oni wciąż się wygłupiali i śmiali a ja siedziałam i się im tylko przyglądałam .
- To ja już idę - powiedziałam wstając z fotela .
- Już ?!- zapytał zaskoczony Louis . - Tak już. Jest prawie 10 , a ja jestem zmęczona po podróży .
- Aha.. no tak .
- To dobranoc wszystkim .
- Dobranoc - odpowiedzieli wesoło .
Szybko poszłam do swojego pokoju . Wzięłam swoją piżamę i powędrowałam do łazienki. Po około 30min kąpieli wyszłam z łazienki i udałam sie prosto do pokoju.  Na dole słyszałam jeszcze jakieś śmiechy , a że byłam dośc zmęczona  krzyknęłam:
-Można trochę ciszej ? Niektórzy próbują spać ! - warknęłam.
-Okej. Już będziemy cicho - odkrzyknął Liam po czym usłyszałam jak upomina chłopaków. Już go lubie .  Po niecałej minucie znalazłam sie w łózko a po kilku już spałam.
Następnego dnia obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do pokoju poprzez okno . Wyjęłam spod poduszki telefon i zobaczyłam że jest 8:26. Pomyślałam że nie jest tak źle. Podeszłam do szafy i zaczęłam wzrokiem szukać ubrań . Było dość ciepło więc ubrałam to i poszłam do łazienki , ubrałam sie a włosy związałam w kuzyka . Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział już Liam.
- O cześć !- powiedziałam - Nie sądziłam że kogoś tu zastanę . Jest przed 9 .
- Cześć. Nie lubie długo spać , czuję że potem mam zmarnowany dzień - uśmiechnął się .
- Aha. Chcesz śniadanie?- zapytałam.
- Nie dzięki . Już jadłem . Jakby co to putaj gdzie co jest ,a lodówka jest do twojej dyspozycji . - odparł.
- Dziękuje . - uśmiechnęłam sie i zaczełam przygotowywać sobie kanapki . Wyjełam z  szfki talerz oraz nutelle z lodówki po czym posmarowałam nią chleb. Wzięłam talerz i dosiadłam się do Liama , który zawzięcie coś czytał .
- Co czytasz ?- zapytałam .
- A jakieś newsy . Nic szczególnego. - odparł nie odrywając wzroku od gazety .
 Dokończyłam śniadanie i postanowiłam że nie będę mu przeszkadzać wiec poszłam do siebie . Po drodze na schodach minęłam się z Niallem.
- Oo .. Hej - uśmiechnął się .
- Hejka - odwzajemniłam uśmiech i powędrowałam do swojego pokoju . Po wejściu do pokoju usiadłam na łóżku wraz z laptopem . Przejrzałam wszystkie moje strony: tt, fb i picasse . Po jakiejś godzinie zeszłam na dół ponieważ zaczęło mi się nudzić .
- No hej ku... powiedział Harry po czym szybko dodał - królewno . Spojrzałam na niego pytająco a on wskazał na Zayna stojącego za mną . Az podskoczyłam ze strachu.
- No hej ,hej , - odpowiedzialam jak gdyby nigdy nic .
- Witam wszystkich - powiedział Zayn .
-Witamy  i zapraszamy na śniadanko . - uśmiechnął sie Hazza po czym spojrzał na mnie .
- Nie dzięki . Ja już jadłam . - odpowiedziałam .
- To chociaż dotrzymaj nam towarzystwa dodał Niall siadający akurat do stołu .
- No okey .
- No Jenny to opowiadaj - powiedział Zayn .
- Ale co ? - spytałam zdziwiona .
- No jak się z naszym Haroldziem poznaliście ?- dodał jakby to było oczywiste mulat .
- Przepraszam Harry , ale ja już nie moge - powiedziałam po czym wybuchnęliśmy oboje śmiechem .  Niall i Zayn patrzeli na nas jak na wariatów.
- Powiedz im - puknęłam Harrego w ramie . -
-No okey . A więć Jenny to moja kuzynka !! TADAA ! - zaśmiał sie Harold  .
- Co ??!! - odpowiedzili jednocześnie Niall i Zayn . Nagle w kuchni pojawił sie Liam .
-Wiedziałem ! - krzyknął zwycięsko .
- Ale co ? - zapytałam  .
- Ze nie jesteście parą . Było po was widać .- odparłna co ja odrzekłam :
- Fakt . Nigdy nie byliśmy dobrzy w udawaniu i kłamaniu . - uśmiechnęłam sie .
Nagle zadzwonił moj telefon więc szybko pobiegłam do salonu gdzie sie on znajdował :
- Halo ?
- Gdzie ty jesteś ?!
- Słucham ?! Kto mowi ?
- To ja Alison ! - zaśmiała się dziewczyna .
- Alison ?! Nie wierzę !
- To uwierz - zaśmiała się . Gdzie ty się podziewasz ? Stoję pod twoimi drzwiami i nikt mi nie otwiera.
- Bo mnie nie ma w domu a mama pojechała na tydzień do swojej siostry .
- Aha . A gdzie jesteś ?
- W Londynie .
- Że gdzie ?! Nie żartuj !
- Serio mówie,
- Szkoda. Myślałam żę\ się spotkamy , w końcu nie widziałam sie jakieś 10 miesięcy .
- Mam pomysł - krzyknęłam do słuchawki gdzie można było usłyszeć jedynie Ał! . Ja po ciebie przyjade i spędzimy u mnie w domu babski wieczór . Hmm ?
- Dla mnie spoko .
Nagle wydarł się Hazza - A Alison nie mogłaby przjechać do nas  ??
- Nie podsłuchuj - odpowiedziałam oburzona .- A może ?
- No pewnie .
- Okey . :- No jestem .. zmiana planów . Przyjeżdżasz do Londynu i pozwól że to będzie niespodzianka gdzie sie zatrzymasz . Okey ?
- No okey, chociaż wiesz że nie lubie niespodzianek . To gdzie i kiedy .
- Idź narazie do Mike'a a ja tam po ciebie przyjade ok ?  Za maks 1,5 h będe .
- Okey. To paa .
-Paa.
Gdy tylko się rozłączyłam spostrzegłam się ze całe 1D przysłuchuje sie mojej rozmowie .
- Ładnie to tak podsłuchiwać ? - zapytałam z rozbawieniem .
- Może i nie ładnie - odparł Niall - ale ile można się ciekawych rzeczy dowiedzieć .
- Jeśli chcesz to mogę cię zawieść do Mike'a .
- Nie dzięki . Pojadę sama , ale nie maiłabym nic przeciwko gdybyś pożyczył mi samochód - uśmiechnęłam sie biorąc od niego kluczyki . Gdy wychodziłam krzyknęłam krótkie - Paaa i wyszłam z domu .
--------------------------------------------------------------------
* Mike - kolega Jenny ze szkoły 
Trochę nudny muszę przyznać , no ale cóż  nie mam zbyt świetnych warunków do pisania . ;/
Następny jakoś tak w piątek . Jeśli chcecie możecie pisać propozycje co może dziać się dalej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz