sobota, 18 maja 2013

Rozdział 5

* Około 2 h później .
Właśnie przyjechałam pod do Mike'a . Wzięłam telefon i wysiadłam z samochodu . Podeszłam do drzwi i lekko zapukałam . Ciekawe jak Mike zareaguje jak mnie zobacz . Ostatnio jak go widziałam  kłóciliśmy sie . Nagle drzwi się otworzyły :
- Jenny ! - krzyknął przytulający mnie chłopak .
- Hej-odwzajemniłam uścisk - Jest u ciebie Alison ?
- Nie ma . Przecież ona jest w Nowym Jorku . - zdziwił się .
- Ale jak to ?!-  spytałam szybko . Po chwili zauważyłam na jego twarzy chytry uśmiech . - Nie ściemniaj !- zaśmiałam się - przecież ją słysze jak się śmieje .
- No dobra - odpowiedział po czym oberwał ode mnie w ramie . Weszłam do środka i ujarzałam Alison ale ona zamiast zwykłego "hej" wykrzyczała ;
- Ale miałaś mine jak ci powiedział że mnie tu nie ma - zaśmiała się razem z Mike'em .
- Oj tam , oj tam . Nawet nie wiesz jak się stęskniłam . - powiedziałam z uśmiechem przytulając ją .
- Ja też . Bardzo , bardzo . - odp. Alison
- Grupowy misiek ? - zapytał roześmiany Mike .
- Jasne - powiedziałam po czym przyciągnęłam ich do siebie .
- Skoro tak dawno się nie widzieliśmy .. może pójdziemy na lody ??- zaproponował Mike.
-Pewnie . Świetny pomysł - wykrzyknęłyśmy równo .
Po chwili wyszliśmy przed dom i Mike prowadził nas do jak to on powiedział "najlepszej budki na całym" świecie . Pózniej poruszyliśmy temat Nowego Jorku oraz szkoły Alison . Po dwóch godzinach spacerowania w parku udaliśmy sie do domu Mike i wyruszyliśmy do Londynu .
- No to powiesz mi gdzie jedziemy ? - zapytała moja przyjaciółka chyba po raz setny .
- Nie powiem Ci - odpowiedziałam wytykając jej język .
- A powiedz mi chociaż czy z kimś mieszkasz ? Bo słyszałam jak się kogoś pytałaś czy mogę przyjechać - zapytała z nutką nadziei.
- No okey . Bo mnie zamęczysz . - zaśmiałam się  - Z Harry'm .
- Żartujesz ? Z tym Harrym co ja myśle ? - opowiedziała zaskoczona .
- Jeśli myślisz o Styles 'u to tak . - uśmiechnęłam sie .
Po chwili Alison zapytała :
- Nadal jest tak bosko przystojny ?
- Haha. Tak . - zaśmiałam się . Czyli ci nie przeszło - zapytałam ..
- Przeszło . Ale ciecho z niego jest . Muszę przyznać . - uśmiechnęła się pod nosem i rozmarzyła .
- A propo . Masz kogoś na oku ? - zapytała .
- Ja ? Co ty ... odkąd mój były mnie tak skrzywdził nie wiem czy jeszcze komuś zaufam- posmutniałam .
- Oj, przepraszam . Pamiętaj że na mnie możesz zawsze liczyć . - powiedziała tuląc mnie . - Jenny ! Ja poznaję tą okolicę ! - wykrzyknęła .
- Na prawdę ? - zapytałam zdziwiona , 
- Tylko mi nie mów że mieszkasz na stałe w Londynie .
- Wiesz co ci powiem ? Ty to jednak jesteś tępa - zaśmiałam się .
- Co?! Czemu ? - zapytała zdziwiona. .
- Gdybyś połączyła fakty i uważnie słuchała od początku byś widziała gdzie jedziemy . Jak gadałyśmy przez telefon mówiłam ci że jestem w Londynie . Ty ulungu !-zaśmiałam się  .
- Faktycznie . Ej no weź , a ja tu od zmysłów odchodzę gdzie mnie wieziesz .. fakt , fakt - odpowiedziała po czym na chwile przerwała - A ty jesteś niedorozwój - odgryzła się ze śmiechem .
- Ej ! Debil !
- Idiotka !
- Menel !
- A ty masz ładne oczy !
- Ha Ha ! Też cie kocham .
Po tej jakże zacnej konwersacji obie wybuchnęłyśmy śmiechem . Resztę drogi spędziłyśmy na słuchaniu muzyki . Nagle w radiu leciało  " Little Things " 1D.
- Uwielbiam tą piosenkę - powiedziałam .
- A ty wiesz Jen że ja też . W ogóle lubię  ten zespół . - odpowiedziała moja przyjaciółka
- Na prawdę ? A wiesz kim oni są .
- Niestety nie . Zawsze jak chce coś o nich poszperać w necie nie mam czasu . Ich piosenki znam tylko z radia .Ale bardzo bym chciała ich poznać - odpowiedziała na co ja wybuchnęłam śmiechem.
- Z czego się śmiejesz ? - zapytała zdziwiona .
- Ja z niczego . Wiesz że już jesteśmy prawie na miejscu ?- zmieniłam temat .
- Wow ! Szybko .
* Dziesieć minut później .
- To ten dom ? zapytala mnie Alison rozdziawiając usta na szerz .
- Tak . Haha . Robi wrażenie nie ? - uśmiechnęłam sie .
- I to jakie . - wyszczerzyła oczy .
Wzięłyśmy jej bagże i weszłyśmy do domu .
- Wow  . - powiedziała cicho Alison .
- Jesteśmy ! - krzyknęła .
Nagle w korytarzu pojawiło się cale One Direction .
- Hej jesteśmy One Direction ! - krzyknął radoście Zayn .
- Już sie nie przechwalaj . - zaśmiał się .
- Że kto ? - prawie wykrzyczła Alison po czym zemdlała .
---------------------------------------------------------------
Tak wieeeem . Miał być wcozraj . xD Nie miałam czasu żeby napisać . Przepraszam . A co do dzisiejszego to moim zdaniem jest taki sobie . Mam nadzieje że w przyszły piątek pojawi się rozdział wzorowo :D

2 komentarze:

  1. Ale fajnie piszesz :) Kiedy nn ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe że jeszcze dzisiaj lub jutro ponieważ mam trochę mało napisane i chciałabym coś jeszcze dołożyć :D

      Usuń