wtorek, 4 czerwca 2013
:/
Przepraszam ale w bajblizszym czasie rozdzialy nie bd sie pojawiac z powodu braku czasu. :/ Wiecie sprawdziany poprawy itp. a poza tym 10.06 jade na wycieczke pieciodniowa w gory wiec nie sadze zebym miala czas na napisanie . Postaram sie dodac jak najszybciej Pozdrawiam . Marta :)
sobota, 25 maja 2013
Rozdział 6
Z perspektywy Alison .
Gdy tylko wyjęłyśmy bagaże ruszyłyśmy w stronę domu .
- Wow . - powiedziałam dość cicho ale Jenny to usłyszała .
- Jesteśmy ! - krzyknęła nagle .
Nagle w korytarzu pojawiło się One Direction a ja miałam pewnie oczy jak pięcio-złotówki . .
- Hej jesteśmy One Direction ! - wykrzyknął Zayn .
- Już sie nie przechwalaj . - zaśmiała się moja przyjaciółka. Moje pczy utkwiły na loczku .
- Że kto ? - powiedziałam po czym ujrzałam ciemność przed oczami .
*Kilka minut później .
Powoli otwierałam oczy słysząc różne głosy . Nie wiedziałam gdzie jestem .
- Cicho ! Budzi się .- powiedziała prawdopodobnie kobieta .
- O hej Jenny - przywitałam przyjaciółkę . - Co ty robisz w Nowym Jorku ? -zapytałam zdezorientowana .
- W Nowym Jorku ? - zapytała po czym razem z resztą stojących obok niej chłopców wybuchła śmiechem . - Chyba za bardzo uderzyłaś się w głowę - powiedziała ze śmiechem .
- To gdzie ja jestem ? - zapytałam zbita z tropu.
- No w Londynie a gdzie masz być . odpowiedział Harry .
- Aha . Okey ? A powie mi ktoś co tutaj robie ??
Wszyscy popatrzeli na mnie jak na dziwoląga ale Jenny zaczęła opowiadać mi całą historię jak to ja znalazłam się w Londynie i po co tu jestem .
- I właśnie wtedy zemdlałaś - podsumował Liam .
- Awww.. już rozumiem . W każdym bądź razie już mi lepiej . - powiedziałam z uśmiechem .
- Skoro już ci lepiej to może się jej przestawimy - powiedział brunet .
- Jestem Zayn Malik - podał mi ręke mulat .
- Miło mi Alison Hutson - odwzajemniłam uścisk .
- Niall Horan - pomachał mi blondyn . - A a Alison .
- Jam jest zacny Louis Tomlinson - odpowiedział poważnie gośc z marchewką w ręce .
Zaśmialam się z resztą jak inni i podałam mu rękę - A ja Ali .
- Liam Payne - powiedział krótko ściety brunet wyciągając ręke . - Miło mi Ali .
- No a Harrego chyba już nasz . - powiedziała Jenny . - Tak . - uśmiechnęłam się do niego co on odwzajemnił .
- No skoro wszystko jasne to Chodź . Pokaże ci pokój . - powiedziała Jenn i pociągnęła mnie za rękę . Po drodze zabrałyśmy walizki i poszłyśmy na gorę . Minęłyśmy sporą ilość drzwi zanim doszłyśmy do mojego pokoju .
- Zapraszam ! - zaśmiała sie Jenny .
- Ach . Dziękuje wielmożnej pani . - odpowiedziałam po czym weszłam do pokoju . Bardzo mi się spodobał . Był w kolorze mięty . Uwielbiam ten kolor . Uśmiechnęłam sie do mojej przyjaciółki po czym rzuciłam się na łózko które okazało się bardzo wygodne .
- I jak udała mi się niespodzianka ? - zapytała śmiesznie poruszając brwiami moja przyjaciółka .
- Bardzo - uścisnęłam ją - Ale czemu mi nie powiedziałaś że Harry jest w tym zespole i będe mieszkać z 5 przygłupów - zapytałam z żalem .
- Oj no by nie było niespodzianki . - uśmiechnęła się - A z resztą ja też narazie mieszkam z tymi przygłupami i muszę jakoś dawać radę . Na szczeście teraz bd tu też ktoś modry . - zaśmiałyśmy się po czym dodała - Dobra to ty się rozpakuj a ja idę pomóc chłopakom w kolacji . Znając ich szczęście zaraz coś zepsują albo doprowadzą do nieszczęścia . - ząśmiała się .
- Okej . Ja się ogarnę i przyjdę do was . - powiedziałam na co ona skinęła głową i wyszła .
Wyjęłam ciuchy z walizki i zaczęłam układać to w szafie to w komodzie . Na półce nie mogło oczywiście zabraknąć fotografii które wszędzie ze sobą woziła . Na jednych jestem z moim starym przyjacielem na koloniach , na innym wraz z Jenny uśmiechnięte od ucha do ucha . Moją największą uwagę jednak skupiłam na zdjęciu na którym byłam z moim tatą . Zmarł on 4 lata temu i dość ciężko było mi się pozbierać po jego śmierci ale stwierdziła iż muszę być silna i wspierać mamę w tych trudnych chwilach . Przetarłam opuszkami palców po zdjęciu po czym łza mimowolnie spłynęła po policzku . Szybko ją starłam i zajęłam się wyjmowaniem reszty rzeczy . Po jakichś 25 min. większość rzeczy została wyjęta wiec skierowałam się do łazienki gdzie poprawiłam mój makijaż oraz fryzurę . Już po sekundzie od wyjścia z pokoju dobiegły mnie śmiechy . Zeszłam na doł kierując się do kuchni . Mniej więcej już orientowałam się gdzie jest jaki pokój mimo że dom był bardzo obszerny .
-Oddawaj mi moja marchewkę ! -darł się jak oszalały Lou.
- Ale ja tez chce sobie je pojeść - odburknął nadal uciekający Niall .
'Jak dzieci ' -pomyślałam po czym udałam sie do kuchni gdzie zastałam Jenn wraz z Harrym robiących kolacje . Musze powiedzieć ze Harry w fartuszku wygląda mega przystojnie . 'Achhh .. gdyby tylko nie był sławna gwiazda wszystko mogłoby być inaczej . Dobra muszę się ogarnąć i tak nie mam szans ' .- pomyślałam .
-Heej ! Słyszysz mnie ?? - pomachał mi przed oczami Louis .
- Co ? A tak zamyśliłam się - uśmiechnęłam sie nieśmiało - Co jemy ? - zmieniłam temat .
- Zrobiłam z Harrym kanapki z szynką i serem . - posłała mi uśmiech Jenn .
Kolacja przebiegła spokojnie. Zaraz po niej zaoferowałam się że pomogę Liamowi posprzątać . Muszę przyznać że nie jest on zbyt rozmowny chociaż miły . Już po kilkunastu minutach wróciliśmy do salonu gdzie wszyscy leżeli rozłożeni na kanapie .
- Co ogladacie ? - odezwał sie Li.
- Na razie lecą reklamy ale za 5 min . będzie Piła - odpowiedział Zayn z błyskiem w oku . Coś czuje że oni wszyscy przesadnie lubią horrory .
- Co ?! - poderwała się Jenny .- Ja tego nie będe oglądać ide spać . Dobranoc - powiedziała i wyszła .
- Ja też już pójdę . - oznajmiłam - Dobranoc .
- Dobranoc - odpowiedzieli wszyscy chórem nie odrywając wzroku od tv .
Poszłam na góre i wzięłam długi relaksujący prysznic . Ubrałam moją piżamkę z myszką Miki . Położyłam się i zaczęłam rozmyślać . O tym co się dzisiaj stało . Nawet nie wiem kiedy zasnęłam .
Gdy tylko wyjęłyśmy bagaże ruszyłyśmy w stronę domu .
- Wow . - powiedziałam dość cicho ale Jenny to usłyszała .
- Jesteśmy ! - krzyknęła nagle .
Nagle w korytarzu pojawiło się One Direction a ja miałam pewnie oczy jak pięcio-złotówki . .
- Hej jesteśmy One Direction ! - wykrzyknął Zayn .
- Już sie nie przechwalaj . - zaśmiała się moja przyjaciółka. Moje pczy utkwiły na loczku .
- Że kto ? - powiedziałam po czym ujrzałam ciemność przed oczami .
*Kilka minut później .
Powoli otwierałam oczy słysząc różne głosy . Nie wiedziałam gdzie jestem .
- Cicho ! Budzi się .- powiedziała prawdopodobnie kobieta .
- O hej Jenny - przywitałam przyjaciółkę . - Co ty robisz w Nowym Jorku ? -zapytałam zdezorientowana .
- W Nowym Jorku ? - zapytała po czym razem z resztą stojących obok niej chłopców wybuchła śmiechem . - Chyba za bardzo uderzyłaś się w głowę - powiedziała ze śmiechem .
- To gdzie ja jestem ? - zapytałam zbita z tropu.
- No w Londynie a gdzie masz być . odpowiedział Harry .
- Aha . Okey ? A powie mi ktoś co tutaj robie ??
Wszyscy popatrzeli na mnie jak na dziwoląga ale Jenny zaczęła opowiadać mi całą historię jak to ja znalazłam się w Londynie i po co tu jestem .
- I właśnie wtedy zemdlałaś - podsumował Liam .
- Awww.. już rozumiem . W każdym bądź razie już mi lepiej . - powiedziałam z uśmiechem .
- Skoro już ci lepiej to może się jej przestawimy - powiedział brunet .
- Jestem Zayn Malik - podał mi ręke mulat .
- Miło mi Alison Hutson - odwzajemniłam uścisk .
- Niall Horan - pomachał mi blondyn . - A a Alison .
- Jam jest zacny Louis Tomlinson - odpowiedział poważnie gośc z marchewką w ręce .
Zaśmialam się z resztą jak inni i podałam mu rękę - A ja Ali .
- Liam Payne - powiedział krótko ściety brunet wyciągając ręke . - Miło mi Ali .
- No a Harrego chyba już nasz . - powiedziała Jenny . - Tak . - uśmiechnęłam się do niego co on odwzajemnił .
- No skoro wszystko jasne to Chodź . Pokaże ci pokój . - powiedziała Jenn i pociągnęła mnie za rękę . Po drodze zabrałyśmy walizki i poszłyśmy na gorę . Minęłyśmy sporą ilość drzwi zanim doszłyśmy do mojego pokoju .
- Zapraszam ! - zaśmiała sie Jenny .
- Ach . Dziękuje wielmożnej pani . - odpowiedziałam po czym weszłam do pokoju . Bardzo mi się spodobał . Był w kolorze mięty . Uwielbiam ten kolor . Uśmiechnęłam sie do mojej przyjaciółki po czym rzuciłam się na łózko które okazało się bardzo wygodne .
- I jak udała mi się niespodzianka ? - zapytała śmiesznie poruszając brwiami moja przyjaciółka .
- Bardzo - uścisnęłam ją - Ale czemu mi nie powiedziałaś że Harry jest w tym zespole i będe mieszkać z 5 przygłupów - zapytałam z żalem .
- Oj no by nie było niespodzianki . - uśmiechnęła się - A z resztą ja też narazie mieszkam z tymi przygłupami i muszę jakoś dawać radę . Na szczeście teraz bd tu też ktoś modry . - zaśmiałyśmy się po czym dodała - Dobra to ty się rozpakuj a ja idę pomóc chłopakom w kolacji . Znając ich szczęście zaraz coś zepsują albo doprowadzą do nieszczęścia . - ząśmiała się .
- Okej . Ja się ogarnę i przyjdę do was . - powiedziałam na co ona skinęła głową i wyszła .
Wyjęłam ciuchy z walizki i zaczęłam układać to w szafie to w komodzie . Na półce nie mogło oczywiście zabraknąć fotografii które wszędzie ze sobą woziła . Na jednych jestem z moim starym przyjacielem na koloniach , na innym wraz z Jenny uśmiechnięte od ucha do ucha . Moją największą uwagę jednak skupiłam na zdjęciu na którym byłam z moim tatą . Zmarł on 4 lata temu i dość ciężko było mi się pozbierać po jego śmierci ale stwierdziła iż muszę być silna i wspierać mamę w tych trudnych chwilach . Przetarłam opuszkami palców po zdjęciu po czym łza mimowolnie spłynęła po policzku . Szybko ją starłam i zajęłam się wyjmowaniem reszty rzeczy . Po jakichś 25 min. większość rzeczy została wyjęta wiec skierowałam się do łazienki gdzie poprawiłam mój makijaż oraz fryzurę . Już po sekundzie od wyjścia z pokoju dobiegły mnie śmiechy . Zeszłam na doł kierując się do kuchni . Mniej więcej już orientowałam się gdzie jest jaki pokój mimo że dom był bardzo obszerny .
-Oddawaj mi moja marchewkę ! -darł się jak oszalały Lou.
- Ale ja tez chce sobie je pojeść - odburknął nadal uciekający Niall .
'Jak dzieci ' -pomyślałam po czym udałam sie do kuchni gdzie zastałam Jenn wraz z Harrym robiących kolacje . Musze powiedzieć ze Harry w fartuszku wygląda mega przystojnie . 'Achhh .. gdyby tylko nie był sławna gwiazda wszystko mogłoby być inaczej . Dobra muszę się ogarnąć i tak nie mam szans ' .- pomyślałam .
-Heej ! Słyszysz mnie ?? - pomachał mi przed oczami Louis .
- Co ? A tak zamyśliłam się - uśmiechnęłam sie nieśmiało - Co jemy ? - zmieniłam temat .
- Zrobiłam z Harrym kanapki z szynką i serem . - posłała mi uśmiech Jenn .
Kolacja przebiegła spokojnie. Zaraz po niej zaoferowałam się że pomogę Liamowi posprzątać . Muszę przyznać że nie jest on zbyt rozmowny chociaż miły . Już po kilkunastu minutach wróciliśmy do salonu gdzie wszyscy leżeli rozłożeni na kanapie .
- Co ogladacie ? - odezwał sie Li.
- Na razie lecą reklamy ale za 5 min . będzie Piła - odpowiedział Zayn z błyskiem w oku . Coś czuje że oni wszyscy przesadnie lubią horrory .
- Co ?! - poderwała się Jenny .- Ja tego nie będe oglądać ide spać . Dobranoc - powiedziała i wyszła .
- Ja też już pójdę . - oznajmiłam - Dobranoc .
- Dobranoc - odpowiedzieli wszyscy chórem nie odrywając wzroku od tv .
Poszłam na góre i wzięłam długi relaksujący prysznic . Ubrałam moją piżamkę z myszką Miki . Położyłam się i zaczęłam rozmyślać . O tym co się dzisiaj stało . Nawet nie wiem kiedy zasnęłam .
------------------------------------------------------
Wiem lipny ten rozdział i krótki ale jutro dopiszę do tego jeszcze coś . :) Ma nadzieję że się spooba . Proszę o komentarze oraz wyrażanie swoich opinii :) . Następny za tydzień w sobotę . :) Edit : Pisze z telefonu i nawet nie mozna przejsc do nastepnej linii . Masakra . Nie ma tutaj takze pol. znakow wiec pisze jak pisze . Gdy tylko jutro wejde na kompa to wszysyko poprawie i dodam jaka s sytuacje do tego rozdzialu . Przepraszam .xx
sobota, 18 maja 2013
Rozdział 5
* Około 2 h później .
Właśnie przyjechałam pod do Mike'a . Wzięłam telefon i wysiadłam z samochodu . Podeszłam do drzwi i lekko zapukałam . Ciekawe jak Mike zareaguje jak mnie zobacz . Ostatnio jak go widziałam kłóciliśmy sie . Nagle drzwi się otworzyły :
- Jenny ! - krzyknął przytulający mnie chłopak .
- Hej-odwzajemniłam uścisk - Jest u ciebie Alison ?
- Nie ma . Przecież ona jest w Nowym Jorku . - zdziwił się .
- Ale jak to ?!- spytałam szybko . Po chwili zauważyłam na jego twarzy chytry uśmiech . - Nie ściemniaj !- zaśmiałam się - przecież ją słysze jak się śmieje .
- No dobra - odpowiedział po czym oberwał ode mnie w ramie . Weszłam do środka i ujarzałam Alison ale ona zamiast zwykłego "hej" wykrzyczała ;
- Ale miałaś mine jak ci powiedział że mnie tu nie ma - zaśmiała się razem z Mike'em .
- Oj tam , oj tam . Nawet nie wiesz jak się stęskniłam . - powiedziałam z uśmiechem przytulając ją .
- Ja też . Bardzo , bardzo . - odp. Alison
- Grupowy misiek ? - zapytał roześmiany Mike .
- Jasne - powiedziałam po czym przyciągnęłam ich do siebie .
- Skoro tak dawno się nie widzieliśmy .. może pójdziemy na lody ??- zaproponował Mike.
-Pewnie . Świetny pomysł - wykrzyknęłyśmy równo .
Po chwili wyszliśmy przed dom i Mike prowadził nas do jak to on powiedział "najlepszej budki na całym" świecie . Pózniej poruszyliśmy temat Nowego Jorku oraz szkoły Alison . Po dwóch godzinach spacerowania w parku udaliśmy sie do domu Mike i wyruszyliśmy do Londynu .
- No to powiesz mi gdzie jedziemy ? - zapytała moja przyjaciółka chyba po raz setny .
- Nie powiem Ci - odpowiedziałam wytykając jej język .
- A powiedz mi chociaż czy z kimś mieszkasz ? Bo słyszałam jak się kogoś pytałaś czy mogę przyjechać - zapytała z nutką nadziei.
- No okey . Bo mnie zamęczysz . - zaśmiałam się - Z Harry'm .
- Żartujesz ? Z tym Harrym co ja myśle ? - opowiedziała zaskoczona .
- Jeśli myślisz o Styles 'u to tak . - uśmiechnęłam sie .
Po chwili Alison zapytała :
- Nadal jest tak bosko przystojny ?
- Haha. Tak . - zaśmiałam się . Czyli ci nie przeszło - zapytałam ..
- Przeszło . Ale ciecho z niego jest . Muszę przyznać . - uśmiechnęła się pod nosem i rozmarzyła .
- A propo . Masz kogoś na oku ? - zapytała .
- Ja ? Co ty ... odkąd mój były mnie tak skrzywdził nie wiem czy jeszcze komuś zaufam- posmutniałam .
- Oj, przepraszam . Pamiętaj że na mnie możesz zawsze liczyć . - powiedziała tuląc mnie . - Jenny ! Ja poznaję tą okolicę ! - wykrzyknęła .
- Na prawdę ? - zapytałam zdziwiona ,
- Tylko mi nie mów że mieszkasz na stałe w Londynie .
- Wiesz co ci powiem ? Ty to jednak jesteś tępa - zaśmiałam się .
- Co?! Czemu ? - zapytała zdziwiona. .
- Gdybyś połączyła fakty i uważnie słuchała od początku byś widziała gdzie jedziemy . Jak gadałyśmy przez telefon mówiłam ci że jestem w Londynie . Ty ulungu !-zaśmiałam się .
- Faktycznie . Ej no weź , a ja tu od zmysłów odchodzę gdzie mnie wieziesz .. fakt , fakt - odpowiedziała po czym na chwile przerwała - A ty jesteś niedorozwój - odgryzła się ze śmiechem .
- Ej ! Debil !
- Idiotka !
- Menel !
- A ty masz ładne oczy !
- Ha Ha ! Też cie kocham .
Po tej jakże zacnej konwersacji obie wybuchnęłyśmy śmiechem . Resztę drogi spędziłyśmy na słuchaniu muzyki . Nagle w radiu leciało " Little Things " 1D.
- Uwielbiam tą piosenkę - powiedziałam .
- A ty wiesz Jen że ja też . W ogóle lubię ten zespół . - odpowiedziała moja przyjaciółka
- Na prawdę ? A wiesz kim oni są .
- Niestety nie . Zawsze jak chce coś o nich poszperać w necie nie mam czasu . Ich piosenki znam tylko z radia .Ale bardzo bym chciała ich poznać - odpowiedziała na co ja wybuchnęłam śmiechem.
- Z czego się śmiejesz ? - zapytała zdziwiona .
- Ja z niczego . Wiesz że już jesteśmy prawie na miejscu ?- zmieniłam temat .
- Wow ! Szybko .
* Dziesieć minut później .
- To ten dom ? zapytala mnie Alison rozdziawiając usta na szerz .
- Tak . Haha . Robi wrażenie nie ? - uśmiechnęłam sie .
- I to jakie . - wyszczerzyła oczy .
Wzięłyśmy jej bagże i weszłyśmy do domu .
- Wow . - powiedziała cicho Alison .
- Jesteśmy ! - krzyknęła .
Nagle w korytarzu pojawiło się cale One Direction .
- Hej jesteśmy One Direction ! - krzyknął radoście Zayn .
- Już sie nie przechwalaj . - zaśmiał się .
- Że kto ? - prawie wykrzyczła Alison po czym zemdlała .
Właśnie przyjechałam pod do Mike'a . Wzięłam telefon i wysiadłam z samochodu . Podeszłam do drzwi i lekko zapukałam . Ciekawe jak Mike zareaguje jak mnie zobacz . Ostatnio jak go widziałam kłóciliśmy sie . Nagle drzwi się otworzyły :
- Jenny ! - krzyknął przytulający mnie chłopak .
- Hej-odwzajemniłam uścisk - Jest u ciebie Alison ?
- Nie ma . Przecież ona jest w Nowym Jorku . - zdziwił się .
- Ale jak to ?!- spytałam szybko . Po chwili zauważyłam na jego twarzy chytry uśmiech . - Nie ściemniaj !- zaśmiałam się - przecież ją słysze jak się śmieje .
- No dobra - odpowiedział po czym oberwał ode mnie w ramie . Weszłam do środka i ujarzałam Alison ale ona zamiast zwykłego "hej" wykrzyczała ;
- Ale miałaś mine jak ci powiedział że mnie tu nie ma - zaśmiała się razem z Mike'em .
- Oj tam , oj tam . Nawet nie wiesz jak się stęskniłam . - powiedziałam z uśmiechem przytulając ją .
- Ja też . Bardzo , bardzo . - odp. Alison
- Grupowy misiek ? - zapytał roześmiany Mike .
- Jasne - powiedziałam po czym przyciągnęłam ich do siebie .
- Skoro tak dawno się nie widzieliśmy .. może pójdziemy na lody ??- zaproponował Mike.
-Pewnie . Świetny pomysł - wykrzyknęłyśmy równo .
Po chwili wyszliśmy przed dom i Mike prowadził nas do jak to on powiedział "najlepszej budki na całym" świecie . Pózniej poruszyliśmy temat Nowego Jorku oraz szkoły Alison . Po dwóch godzinach spacerowania w parku udaliśmy sie do domu Mike i wyruszyliśmy do Londynu .
- No to powiesz mi gdzie jedziemy ? - zapytała moja przyjaciółka chyba po raz setny .
- Nie powiem Ci - odpowiedziałam wytykając jej język .
- A powiedz mi chociaż czy z kimś mieszkasz ? Bo słyszałam jak się kogoś pytałaś czy mogę przyjechać - zapytała z nutką nadziei.
- No okey . Bo mnie zamęczysz . - zaśmiałam się - Z Harry'm .
- Żartujesz ? Z tym Harrym co ja myśle ? - opowiedziała zaskoczona .
- Jeśli myślisz o Styles 'u to tak . - uśmiechnęłam sie .
Po chwili Alison zapytała :
- Nadal jest tak bosko przystojny ?
- Haha. Tak . - zaśmiałam się . Czyli ci nie przeszło - zapytałam ..
- Przeszło . Ale ciecho z niego jest . Muszę przyznać . - uśmiechnęła się pod nosem i rozmarzyła .
- A propo . Masz kogoś na oku ? - zapytała .
- Ja ? Co ty ... odkąd mój były mnie tak skrzywdził nie wiem czy jeszcze komuś zaufam- posmutniałam .
- Oj, przepraszam . Pamiętaj że na mnie możesz zawsze liczyć . - powiedziała tuląc mnie . - Jenny ! Ja poznaję tą okolicę ! - wykrzyknęła .
- Na prawdę ? - zapytałam zdziwiona ,
- Tylko mi nie mów że mieszkasz na stałe w Londynie .
- Wiesz co ci powiem ? Ty to jednak jesteś tępa - zaśmiałam się .
- Co?! Czemu ? - zapytała zdziwiona. .
- Gdybyś połączyła fakty i uważnie słuchała od początku byś widziała gdzie jedziemy . Jak gadałyśmy przez telefon mówiłam ci że jestem w Londynie . Ty ulungu !-zaśmiałam się .
- Faktycznie . Ej no weź , a ja tu od zmysłów odchodzę gdzie mnie wieziesz .. fakt , fakt - odpowiedziała po czym na chwile przerwała - A ty jesteś niedorozwój - odgryzła się ze śmiechem .
- Ej ! Debil !
- Idiotka !
- Menel !
- A ty masz ładne oczy !
- Ha Ha ! Też cie kocham .
Po tej jakże zacnej konwersacji obie wybuchnęłyśmy śmiechem . Resztę drogi spędziłyśmy na słuchaniu muzyki . Nagle w radiu leciało " Little Things " 1D.
- Uwielbiam tą piosenkę - powiedziałam .
- A ty wiesz Jen że ja też . W ogóle lubię ten zespół . - odpowiedziała moja przyjaciółka
- Na prawdę ? A wiesz kim oni są .
- Niestety nie . Zawsze jak chce coś o nich poszperać w necie nie mam czasu . Ich piosenki znam tylko z radia .Ale bardzo bym chciała ich poznać - odpowiedziała na co ja wybuchnęłam śmiechem.
- Z czego się śmiejesz ? - zapytała zdziwiona .
- Ja z niczego . Wiesz że już jesteśmy prawie na miejscu ?- zmieniłam temat .
- Wow ! Szybko .
* Dziesieć minut później .
- To ten dom ? zapytala mnie Alison rozdziawiając usta na szerz .
- Tak . Haha . Robi wrażenie nie ? - uśmiechnęłam sie .
- I to jakie . - wyszczerzyła oczy .
Wzięłyśmy jej bagże i weszłyśmy do domu .
- Wow . - powiedziała cicho Alison .
- Jesteśmy ! - krzyknęła .
Nagle w korytarzu pojawiło się cale One Direction .
- Hej jesteśmy One Direction ! - krzyknął radoście Zayn .
- Już sie nie przechwalaj . - zaśmiał się .
- Że kto ? - prawie wykrzyczła Alison po czym zemdlała .
---------------------------------------------------------------
Tak wieeeem . Miał być wcozraj . xD Nie miałam czasu żeby napisać . Przepraszam . A co do dzisiejszego to moim zdaniem jest taki sobie . Mam nadzieje że w przyszły piątek pojawi się rozdział wzorowo :D
wtorek, 14 maja 2013
Rozdział 4
Wolnym krokiem szłam w stronę kuchni . Już na schodach było czuć smakowite zapachy . Weszłam do niej i podeszłam do Harolda .
- Czyżby spaghetti ?? - zapytałam ucieszona .
- Dokładnie . Tak jak lubisz. - odpowiedział .
- Oj . Dziękuję .
- Nie ma za co. Mogłabyś rozłożyć talerze ? - poprosił - Bo jak zapytałem o to Nialla nagle mu się gdzieś spieszyło. - zaśmiał się.
- Jasne . Tylko powiedz gdzie są .
- W prawej górnej szafce .
- Aha. Dzięki .
Obiad był naprawdę pyszny . Nie sądziłam że Harry tak dobrze gotuje . Wraz z Zaynem musieliśmy posprzątać po obiedzie . Gdy skończyliśmy poszliśmy do salonu gdzie wylegiwała się reszta . Usiadłam na kanapie obok Liama . Nagle rozległ się dźwięk trzaskających drzwi i krzyk :
- Wróciłem !
Po chwili do salonu wszedł jak mniemam Louis .
- Oo .. widzę że mamy gościa . - podszedł do mnie . - Hej . Jestem Louis .
- Hej , a ja Jenny . - odpowiedziałam .
- No to już znasz wszystkich - wtrącił Harry .
- Tak . Racja .- odpowiedziałam uśmiechem .
Przez następne 2 godz . oglądaliśmy tv . Oni wciąż się wygłupiali i śmiali a ja siedziałam i się im tylko przyglądałam .
- To ja już idę - powiedziałam wstając z fotela .
- Już ?!- zapytał zaskoczony Louis . - Tak już. Jest prawie 10 , a ja jestem zmęczona po podróży .
- Aha.. no tak .
- To dobranoc wszystkim .
- Dobranoc - odpowiedzieli wesoło .
Szybko poszłam do swojego pokoju . Wzięłam swoją piżamę i powędrowałam do łazienki. Po około 30min kąpieli wyszłam z łazienki i udałam sie prosto do pokoju. Na dole słyszałam jeszcze jakieś śmiechy , a że byłam dośc zmęczona krzyknęłam:
-Można trochę ciszej ? Niektórzy próbują spać ! - warknęłam.
-Okej. Już będziemy cicho - odkrzyknął Liam po czym usłyszałam jak upomina chłopaków. Już go lubie . Po niecałej minucie znalazłam sie w łózko a po kilku już spałam.
Następnego dnia obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do pokoju poprzez okno . Wyjęłam spod poduszki telefon i zobaczyłam że jest 8:26. Pomyślałam że nie jest tak źle. Podeszłam do szafy i zaczęłam wzrokiem szukać ubrań . Było dość ciepło więc ubrałam to i poszłam do łazienki , ubrałam sie a włosy związałam w kuzyka . Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział już Liam.
- O cześć !- powiedziałam - Nie sądziłam że kogoś tu zastanę . Jest przed 9 .
- Cześć. Nie lubie długo spać , czuję że potem mam zmarnowany dzień - uśmiechnął się .
- Aha. Chcesz śniadanie?- zapytałam.
- Nie dzięki . Już jadłem . Jakby co to putaj gdzie co jest ,a lodówka jest do twojej dyspozycji . - odparł.
- Dziękuje . - uśmiechnęłam sie i zaczełam przygotowywać sobie kanapki . Wyjełam z szfki talerz oraz nutelle z lodówki po czym posmarowałam nią chleb. Wzięłam talerz i dosiadłam się do Liama , który zawzięcie coś czytał .
- Co czytasz ?- zapytałam .
- A jakieś newsy . Nic szczególnego. - odparł nie odrywając wzroku od gazety .
Dokończyłam śniadanie i postanowiłam że nie będę mu przeszkadzać wiec poszłam do siebie . Po drodze na schodach minęłam się z Niallem.
- Oo .. Hej - uśmiechnął się .
- Hejka - odwzajemniłam uśmiech i powędrowałam do swojego pokoju . Po wejściu do pokoju usiadłam na łóżku wraz z laptopem . Przejrzałam wszystkie moje strony: tt, fb i picasse . Po jakiejś godzinie zeszłam na dół ponieważ zaczęło mi się nudzić .
- No hej ku... powiedział Harry po czym szybko dodał - królewno . Spojrzałam na niego pytająco a on wskazał na Zayna stojącego za mną . Az podskoczyłam ze strachu.
- No hej ,hej , - odpowiedzialam jak gdyby nigdy nic .
- Witam wszystkich - powiedział Zayn .
-Witamy i zapraszamy na śniadanko . - uśmiechnął sie Hazza po czym spojrzał na mnie .
- Nie dzięki . Ja już jadłam . - odpowiedziałam .
- To chociaż dotrzymaj nam towarzystwa dodał Niall siadający akurat do stołu .
- No okey .
- No Jenny to opowiadaj - powiedział Zayn .
- Ale co ? - spytałam zdziwiona .
- No jak się z naszym Haroldziem poznaliście ?- dodał jakby to było oczywiste mulat .
- Przepraszam Harry , ale ja już nie moge - powiedziałam po czym wybuchnęliśmy oboje śmiechem . Niall i Zayn patrzeli na nas jak na wariatów.
- Powiedz im - puknęłam Harrego w ramie . -
-No okey . A więć Jenny to moja kuzynka !! TADAA ! - zaśmiał sie Harold .
- Co ??!! - odpowiedzili jednocześnie Niall i Zayn . Nagle w kuchni pojawił sie Liam .
-Wiedziałem ! - krzyknął zwycięsko .
- Ale co ? - zapytałam .
- Ze nie jesteście parą . Było po was widać .- odparłna co ja odrzekłam :
- Fakt . Nigdy nie byliśmy dobrzy w udawaniu i kłamaniu . - uśmiechnęłam sie .
Nagle zadzwonił moj telefon więc szybko pobiegłam do salonu gdzie sie on znajdował :
- Halo ?
- Gdzie ty jesteś ?!
- Słucham ?! Kto mowi ?
- To ja Alison ! - zaśmiała się dziewczyna .
- Alison ?! Nie wierzę !
- To uwierz - zaśmiała się . Gdzie ty się podziewasz ? Stoję pod twoimi drzwiami i nikt mi nie otwiera.
- Bo mnie nie ma w domu a mama pojechała na tydzień do swojej siostry .
- Aha . A gdzie jesteś ?
- W Londynie .
- Że gdzie ?! Nie żartuj !
- Serio mówie,
- Szkoda. Myślałam żę\ się spotkamy , w końcu nie widziałam sie jakieś 10 miesięcy .
- Mam pomysł - krzyknęłam do słuchawki gdzie można było usłyszeć jedynie Ał! . Ja po ciebie przyjade i spędzimy u mnie w domu babski wieczór . Hmm ?
- Dla mnie spoko .
Nagle wydarł się Hazza - A Alison nie mogłaby przjechać do nas ??
- Nie podsłuchuj - odpowiedziałam oburzona .- A może ?
- No pewnie .
- Okey . :- No jestem .. zmiana planów . Przyjeżdżasz do Londynu i pozwól że to będzie niespodzianka gdzie sie zatrzymasz . Okey ?
- No okey, chociaż wiesz że nie lubie niespodzianek . To gdzie i kiedy .
- Idź narazie do Mike'a a ja tam po ciebie przyjade ok ? Za maks 1,5 h będe .
- Okey. To paa .
-Paa.
Gdy tylko się rozłączyłam spostrzegłam się ze całe 1D przysłuchuje sie mojej rozmowie .
- Ładnie to tak podsłuchiwać ? - zapytałam z rozbawieniem .
- Może i nie ładnie - odparł Niall - ale ile można się ciekawych rzeczy dowiedzieć .
- Jeśli chcesz to mogę cię zawieść do Mike'a .
- Nie dzięki . Pojadę sama , ale nie maiłabym nic przeciwko gdybyś pożyczył mi samochód - uśmiechnęłam sie biorąc od niego kluczyki . Gdy wychodziłam krzyknęłam krótkie - Paaa i wyszłam z domu .
- Czyżby spaghetti ?? - zapytałam ucieszona .
- Dokładnie . Tak jak lubisz. - odpowiedział .
- Oj . Dziękuję .
- Nie ma za co. Mogłabyś rozłożyć talerze ? - poprosił - Bo jak zapytałem o to Nialla nagle mu się gdzieś spieszyło. - zaśmiał się.
- Jasne . Tylko powiedz gdzie są .
- W prawej górnej szafce .
- Aha. Dzięki .
Obiad był naprawdę pyszny . Nie sądziłam że Harry tak dobrze gotuje . Wraz z Zaynem musieliśmy posprzątać po obiedzie . Gdy skończyliśmy poszliśmy do salonu gdzie wylegiwała się reszta . Usiadłam na kanapie obok Liama . Nagle rozległ się dźwięk trzaskających drzwi i krzyk :
- Wróciłem !
Po chwili do salonu wszedł jak mniemam Louis .
- Oo .. widzę że mamy gościa . - podszedł do mnie . - Hej . Jestem Louis .
- Hej , a ja Jenny . - odpowiedziałam .
- No to już znasz wszystkich - wtrącił Harry .
- Tak . Racja .- odpowiedziałam uśmiechem .
Przez następne 2 godz . oglądaliśmy tv . Oni wciąż się wygłupiali i śmiali a ja siedziałam i się im tylko przyglądałam .
- To ja już idę - powiedziałam wstając z fotela .
- Już ?!- zapytał zaskoczony Louis . - Tak już. Jest prawie 10 , a ja jestem zmęczona po podróży .
- Aha.. no tak .
- To dobranoc wszystkim .
- Dobranoc - odpowiedzieli wesoło .
Szybko poszłam do swojego pokoju . Wzięłam swoją piżamę i powędrowałam do łazienki. Po około 30min kąpieli wyszłam z łazienki i udałam sie prosto do pokoju. Na dole słyszałam jeszcze jakieś śmiechy , a że byłam dośc zmęczona krzyknęłam:
-Można trochę ciszej ? Niektórzy próbują spać ! - warknęłam.
-Okej. Już będziemy cicho - odkrzyknął Liam po czym usłyszałam jak upomina chłopaków. Już go lubie . Po niecałej minucie znalazłam sie w łózko a po kilku już spałam.
Następnego dnia obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do pokoju poprzez okno . Wyjęłam spod poduszki telefon i zobaczyłam że jest 8:26. Pomyślałam że nie jest tak źle. Podeszłam do szafy i zaczęłam wzrokiem szukać ubrań . Było dość ciepło więc ubrałam to i poszłam do łazienki , ubrałam sie a włosy związałam w kuzyka . Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział już Liam.
- O cześć !- powiedziałam - Nie sądziłam że kogoś tu zastanę . Jest przed 9 .
- Cześć. Nie lubie długo spać , czuję że potem mam zmarnowany dzień - uśmiechnął się .
- Aha. Chcesz śniadanie?- zapytałam.
- Nie dzięki . Już jadłem . Jakby co to putaj gdzie co jest ,a lodówka jest do twojej dyspozycji . - odparł.
- Dziękuje . - uśmiechnęłam sie i zaczełam przygotowywać sobie kanapki . Wyjełam z szfki talerz oraz nutelle z lodówki po czym posmarowałam nią chleb. Wzięłam talerz i dosiadłam się do Liama , który zawzięcie coś czytał .
- Co czytasz ?- zapytałam .
- A jakieś newsy . Nic szczególnego. - odparł nie odrywając wzroku od gazety .
Dokończyłam śniadanie i postanowiłam że nie będę mu przeszkadzać wiec poszłam do siebie . Po drodze na schodach minęłam się z Niallem.
- Oo .. Hej - uśmiechnął się .
- Hejka - odwzajemniłam uśmiech i powędrowałam do swojego pokoju . Po wejściu do pokoju usiadłam na łóżku wraz z laptopem . Przejrzałam wszystkie moje strony: tt, fb i picasse . Po jakiejś godzinie zeszłam na dół ponieważ zaczęło mi się nudzić .
- No hej ku... powiedział Harry po czym szybko dodał - królewno . Spojrzałam na niego pytająco a on wskazał na Zayna stojącego za mną . Az podskoczyłam ze strachu.
- No hej ,hej , - odpowiedzialam jak gdyby nigdy nic .
- Witam wszystkich - powiedział Zayn .
-Witamy i zapraszamy na śniadanko . - uśmiechnął sie Hazza po czym spojrzał na mnie .
- Nie dzięki . Ja już jadłam . - odpowiedziałam .
- To chociaż dotrzymaj nam towarzystwa dodał Niall siadający akurat do stołu .
- No okey .
- No Jenny to opowiadaj - powiedział Zayn .
- Ale co ? - spytałam zdziwiona .
- No jak się z naszym Haroldziem poznaliście ?- dodał jakby to było oczywiste mulat .
- Przepraszam Harry , ale ja już nie moge - powiedziałam po czym wybuchnęliśmy oboje śmiechem . Niall i Zayn patrzeli na nas jak na wariatów.
- Powiedz im - puknęłam Harrego w ramie . -
-No okey . A więć Jenny to moja kuzynka !! TADAA ! - zaśmiał sie Harold .
- Co ??!! - odpowiedzili jednocześnie Niall i Zayn . Nagle w kuchni pojawił sie Liam .
-Wiedziałem ! - krzyknął zwycięsko .
- Ale co ? - zapytałam .
- Ze nie jesteście parą . Było po was widać .- odparłna co ja odrzekłam :
- Fakt . Nigdy nie byliśmy dobrzy w udawaniu i kłamaniu . - uśmiechnęłam sie .
Nagle zadzwonił moj telefon więc szybko pobiegłam do salonu gdzie sie on znajdował :
- Halo ?
- Gdzie ty jesteś ?!
- Słucham ?! Kto mowi ?
- To ja Alison ! - zaśmiała się dziewczyna .
- Alison ?! Nie wierzę !
- To uwierz - zaśmiała się . Gdzie ty się podziewasz ? Stoję pod twoimi drzwiami i nikt mi nie otwiera.
- Bo mnie nie ma w domu a mama pojechała na tydzień do swojej siostry .
- Aha . A gdzie jesteś ?
- W Londynie .
- Że gdzie ?! Nie żartuj !
- Serio mówie,
- Szkoda. Myślałam żę\ się spotkamy , w końcu nie widziałam sie jakieś 10 miesięcy .
- Mam pomysł - krzyknęłam do słuchawki gdzie można było usłyszeć jedynie Ał! . Ja po ciebie przyjade i spędzimy u mnie w domu babski wieczór . Hmm ?
- Dla mnie spoko .
Nagle wydarł się Hazza - A Alison nie mogłaby przjechać do nas ??
- Nie podsłuchuj - odpowiedziałam oburzona .- A może ?
- No pewnie .
- Okey . :- No jestem .. zmiana planów . Przyjeżdżasz do Londynu i pozwól że to będzie niespodzianka gdzie sie zatrzymasz . Okey ?
- No okey, chociaż wiesz że nie lubie niespodzianek . To gdzie i kiedy .
- Idź narazie do Mike'a a ja tam po ciebie przyjade ok ? Za maks 1,5 h będe .
- Okey. To paa .
-Paa.
Gdy tylko się rozłączyłam spostrzegłam się ze całe 1D przysłuchuje sie mojej rozmowie .
- Ładnie to tak podsłuchiwać ? - zapytałam z rozbawieniem .
- Może i nie ładnie - odparł Niall - ale ile można się ciekawych rzeczy dowiedzieć .
- Jeśli chcesz to mogę cię zawieść do Mike'a .
- Nie dzięki . Pojadę sama , ale nie maiłabym nic przeciwko gdybyś pożyczył mi samochód - uśmiechnęłam sie biorąc od niego kluczyki . Gdy wychodziłam krzyknęłam krótkie - Paaa i wyszłam z domu .
--------------------------------------------------------------------
* Mike - kolega Jenny ze szkoły
* Mike - kolega Jenny ze szkoły
Trochę nudny muszę przyznać , no ale cóż nie mam zbyt świetnych warunków do pisania . ;/
Następny jakoś tak w piątek . Jeśli chcecie możecie pisać propozycje co może dziać się dalej :)
sobota, 11 maja 2013
Chłopcy ♥ Hahaha :D
Nie mogłam się oprzeć i musiałam to wstawić . *-*
Niall ma łzy w oczach podczas śpiewania Little Things w Dublinie ♥
Interviewer: “Who is the MOST sensible? “
( tłum. Kyo jest najbardziej rozsądny ? )
Hahahaha :D
LOL :DD
Rozdział 3
Nagle usłyszałam kroki i ujrzałam jak drzwi się uchylają . Stanął w nich trochę wyższy mulat .
- No witam , witam !- zaśmiał się, o ile dobrze pamiętam Zayn .
- No hej ! - odpowiedział Harry po czym uścisnął go .
Zayn spojrzał na mnie i powiedział odsuwając się na tyle byśmy mogli przejść . - Wchodźcie do środka . -
- Taa .. dzięki - odpowiedziałam .
Gdy weszłam do jasnego korytarza , pospiesznie zdejmując kurtke i buty rozeujrzałam się do okoła .
- Ładnie tu . - powiedziałam .
- Dziękujemy - odpowiedział Zayn , po czym Harry puknął go w ramię .
- A tak właśnie . Jestem Zayn - uśmiechnął się - Zayn Malik .
- Miło mi cię poznać . Jenny Hutson . - również się uśmiechnęłam .
Nagle z salonu zacząły wydobywać się krzyki . Zdziwiło mnie to ponieważ jak weszliśmy do domu było całkiem cicho . Spytałam pytająco na obu .
- To Liam i Niall . Grają w fife . Zapewne któryś strzelił gola i jeden się cieszy , a drugi na niego wydziera - odpowiedział szybko Zayn .
- Chłopaki ! Przymknijcie się ! I chodźcie tu ! - zaczął wydzierać się Hazza.
- Daj spokój . - odpowiedziałam - Myślisz że cię słyszą ?
- Myślę , że tak . - powiedział zwycięsko Harry , gdy w korytarzu pojawił się blondyn , jak mniemam Niall i brunet którym był Liam. Na pierwsze oko widać że to właśnie Liam jest tu najspokojeniejszy i poważniejszy .
- Cześć . - powiedział Liam gdy tylko mnie zobaczył . - Ty to pewnie Jenny ? Harry od kilku dni nam opowiada jak to się cieszy że z nami zamieszkasz.
Następnie udaliśmy się do pokoju
loczka . Muszę powiedzieć że on to ma gust . Później poszliśmy do
sypialni Louisa .
- No właśnie nie ma Louisa - powiedziałam do Nialla .
- Tak , bo jest na spotkaniu z Eleanor . - odparł .
- Aha . Z swoją dziewczyną rozumiem ? - zapytałam dla pewności .
- Tak .
Pod ścianami postawione były biało meble
- Jak tu ślicznie . - rozmarzyłam się .
- Podoba ci się ? - spytał Niall .
- Oczywiście . Jest cudny ale skąd widzieliście
- No witam , witam !- zaśmiał się, o ile dobrze pamiętam Zayn .
- No hej ! - odpowiedział Harry po czym uścisnął go .
Zayn spojrzał na mnie i powiedział odsuwając się na tyle byśmy mogli przejść . - Wchodźcie do środka . -
- Taa .. dzięki - odpowiedziałam .
Gdy weszłam do jasnego korytarza , pospiesznie zdejmując kurtke i buty rozeujrzałam się do okoła .
- Ładnie tu . - powiedziałam .
- Dziękujemy - odpowiedział Zayn , po czym Harry puknął go w ramię .
- A tak właśnie . Jestem Zayn - uśmiechnął się - Zayn Malik .
- Miło mi cię poznać . Jenny Hutson . - również się uśmiechnęłam .
Nagle z salonu zacząły wydobywać się krzyki . Zdziwiło mnie to ponieważ jak weszliśmy do domu było całkiem cicho . Spytałam pytająco na obu .
- To Liam i Niall . Grają w fife . Zapewne któryś strzelił gola i jeden się cieszy , a drugi na niego wydziera - odpowiedział szybko Zayn .
- Chłopaki ! Przymknijcie się ! I chodźcie tu ! - zaczął wydzierać się Hazza.
- Daj spokój . - odpowiedziałam - Myślisz że cię słyszą ?
- Myślę , że tak . - powiedział zwycięsko Harry , gdy w korytarzu pojawił się blondyn , jak mniemam Niall i brunet którym był Liam. Na pierwsze oko widać że to właśnie Liam jest tu najspokojeniejszy i poważniejszy .
- Cześć . - powiedział Liam gdy tylko mnie zobaczył . - Ty to pewnie Jenny ? Harry od kilku dni nam opowiada jak to się cieszy że z nami zamieszkasz.
-Naprawdę ? - spytałam patrząc na Harry' ego który się uśmiechał .- A ty to pewnie Liam .- dodałam szybko ściskając jego dłoń .
- Tak -odpowiedział .
- Hej . Ja jestem Niall Horan . - powiedział wesoło blondyn.
- Jenny Hutson . Miło mi . - powiedziałam po czym ścisnęłam jego dłoń.
- Harry jak dobrze że jesteś - odparł Liam .
- Coś się stało ? - zapytał zaskoczony .
- Tak ! Jesteśmy głodni ! A ty gotujesz najlepsze obiady - odpowiedział zdecydowanie Liam .
- Ty umiesz gotować ? - zapytałam z rozbawieniem .
- Wątpisz w moje talenty kulinarne ? - zawołał z obrażona miną loczek .
- Nie , tylko jakoś nie wyobrażam sobie ciebie stojącego przy garach . - odpowiedziałam .
- Nie sprzeczajcie się gołąbeczki .- odpowiedział Liam , na co miałam już wybuchnąć śmiechem , ale Harry szturchnął mnie w ramie i puścił oczko . A no tak ! Plan !
- Zrób nam obiad . Prosimy . -tym razem odezwał się Zayn i Niall .
- Chciałbym ale miałem oprowadzić Jenny po domu . - odparł Hazza .
- Ja to zrobię - zaoferował się Niall . - Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko . - spojrzał na mnie .
- Nie no jasne, że nie . - powiedziałam rozbawiona całą tą sytuacją .
-To ja idę z Zaynem po bagaże - odpowiedział Liam . - Zayn do mnie . Ale już ! - zasalutował Liam .
- Tak jest ! - krzyknął Zayn .
- To ja idę do kuchni . - odparł miną Harold .
- Nie smutaj - powiedziałam i pocałowałam go w policzek mrugając przy tym okiem w jego stronę .
- No trochę tego masz - zaśmiali się chłopcy wchodząc z walizkami do domu .
- Oj tam .. A co nie możecie poradzić ? - zaśmiałam się . A oni spojrzeli na mnie zabijającym wzrokiem .
- Dobra ja to wezmę i oprowadzę Cię po domu. - powiedział Niall .
- Jasne . Dobra Liam daj mi to i to ,a ty Niall weź resztę . Ok ?
- Spoko - odparł.
Wchodząc po schodach zauważyłam przed sobą długi korytarz .
- Może zaczniemy od mojego pokoju. Jest na początku więc ... - powiedział blondyn .
- Nie no jasne . - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się w jego stronę .
- To tutaj . - wskazał ręką na białe drzwi .
- Jak tu ładnie - powiedziałam gdy tylko ujrzałam
- Tak -odpowiedział .
- Hej . Ja jestem Niall Horan . - powiedział wesoło blondyn.
- Jenny Hutson . Miło mi . - powiedziałam po czym ścisnęłam jego dłoń.
- Harry jak dobrze że jesteś - odparł Liam .
- Coś się stało ? - zapytał zaskoczony .
- Tak ! Jesteśmy głodni ! A ty gotujesz najlepsze obiady - odpowiedział zdecydowanie Liam .
- Ty umiesz gotować ? - zapytałam z rozbawieniem .
- Wątpisz w moje talenty kulinarne ? - zawołał z obrażona miną loczek .
- Nie , tylko jakoś nie wyobrażam sobie ciebie stojącego przy garach . - odpowiedziałam .
- Nie sprzeczajcie się gołąbeczki .- odpowiedział Liam , na co miałam już wybuchnąć śmiechem , ale Harry szturchnął mnie w ramie i puścił oczko . A no tak ! Plan !
- Zrób nam obiad . Prosimy . -tym razem odezwał się Zayn i Niall .
- Chciałbym ale miałem oprowadzić Jenny po domu . - odparł Hazza .
- Ja to zrobię - zaoferował się Niall . - Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko . - spojrzał na mnie .
- Nie no jasne, że nie . - powiedziałam rozbawiona całą tą sytuacją .
-To ja idę z Zaynem po bagaże - odpowiedział Liam . - Zayn do mnie . Ale już ! - zasalutował Liam .
- Tak jest ! - krzyknął Zayn .
- To ja idę do kuchni . - odparł miną Harold .
- Nie smutaj - powiedziałam i pocałowałam go w policzek mrugając przy tym okiem w jego stronę .
- No trochę tego masz - zaśmiali się chłopcy wchodząc z walizkami do domu .
- Oj tam .. A co nie możecie poradzić ? - zaśmiałam się . A oni spojrzeli na mnie zabijającym wzrokiem .
- Dobra ja to wezmę i oprowadzę Cię po domu. - powiedział Niall .
- Jasne . Dobra Liam daj mi to i to ,a ty Niall weź resztę . Ok ?
- Spoko - odparł.
Wchodząc po schodach zauważyłam przed sobą długi korytarz .
- Może zaczniemy od mojego pokoju. Jest na początku więc ... - powiedział blondyn .
- Nie no jasne . - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się w jego stronę .
- To tutaj . - wskazał ręką na białe drzwi .
- Jak tu ładnie - powiedziałam gdy tylko ujrzałam
Białe meble
oraz ciemniejsze łóżko.
- Cieszę się , że ci się podoba . - uśmiechnął się .
- Widzę że mamy wspólną pasję - powiedziałam bez
- Widzę że mamy wspólną pasję - powiedziałam bez
namysłu spoglądając na gitarę w koncie .
- Serio ? - zapytał nie wiedząc o co mi chodzi . Wtedy wskazałam na futerał wraz z gitarą wiszący na moim ramieniu .
- Aha . Oto chodzi - uśmiechnął się . - Długo grasz ?
- Nie całe 2 lata . - odpowiedziałam .
- Serio ? - zapytał nie wiedząc o co mi chodzi . Wtedy wskazałam na futerał wraz z gitarą wiszący na moim ramieniu .
- Aha . Oto chodzi - uśmiechnął się . - Długo grasz ?
- Nie całe 2 lata . - odpowiedziałam .
- No właśnie nie ma Louisa - powiedziałam do Nialla .
- Tak , bo jest na spotkaniu z Eleanor . - odparł .
- Aha . Z swoją dziewczyną rozumiem ? - zapytałam dla pewności .
- Tak .
- Widać że lubi niebieski i marchewki -odpowiedziałam gdy ujrzałam dwie ogromne poduszki w kształcie marchewek .
-Tak i to za bardzo- zaśmiał się . Potem zajrzeliśmy do pokoju Liama. Oczywiście panował tam idealny porządek .
Następnie weszliśmy do pokoju Zayna .
- Widzę że z nim też mam wspólną pasję . - powiedziałam na odchodne .
- Ale on nie gra na gitarze . - uśmiechnął się Blondyn .
- Wiem , ale rysuje i maluje . Tak jak ja.. - odpowiedziałam biorąc ro reki jeden z jego szkiców.
- Aww .. teraz czas na twój pokój . -powiedział przepuszcając mnie w drzwiach .
Następnie weszliśmy do pokoju Zayna .
- Widzę że z nim też mam wspólną pasję . - powiedziałam na odchodne .
- Ale on nie gra na gitarze . - uśmiechnął się Blondyn .
- Wiem , ale rysuje i maluje . Tak jak ja.. - odpowiedziałam biorąc ro reki jeden z jego szkiców.
- Aww .. teraz czas na twój pokój . -powiedział przepuszcając mnie w drzwiach .
Weszłam do pokoju o fioletowych
ścianach z elementami czarnych ozdób . Na boku stali wielkie i jak
zdążyłam się już przekonać miękkie łóżko .
- Jak tu ślicznie . - rozmarzyłam się .
- Podoba ci się ? - spytał Niall .
- Oczywiście . Jest cudny ale skąd widzieliście
że lubię fioletowy ? - dodałam .
- Harry. - zaśmiał się Niall . - Ja cię teraz zostawiam i idę im pomóc w obiedzie a ty się zawodów i rozpakuj .
- Okey . - odpowiedziałam . - Za jakieś 30 min . do was przyjdę i powiedz Hazzie ze ma pośpieszyć się z tym obiadem . - zaśmiałam się .Szybko się ogarnęłam i po jakiś 20 mi byłam już na dole .
- Harry. - zaśmiał się Niall . - Ja cię teraz zostawiam i idę im pomóc w obiedzie a ty się zawodów i rozpakuj .
- Okey . - odpowiedziałam . - Za jakieś 30 min . do was przyjdę i powiedz Hazzie ze ma pośpieszyć się z tym obiadem . - zaśmiałam się .Szybko się ogarnęłam i po jakiś 20 mi byłam już na dole .
__________________________________________________
Przepraszam, wiem że miało być wczoraj ale brat nie chciał zejść z kompa . :( Jeśli dobrze pójdzie to jutro lub w poniedziałek dodam 4. :) Ps. Wiem że trochę nudny ale , tak jakoś wyszło . Chyba początki są nudne , tak przynajmniej zauważyłam . xD Martt . ♥
piątek, 3 maja 2013
Rozdział 2
Z perspektywy Harrego .
Wyjechałem z domu trochę wcześniej aby się nie spóźnić . Od samego rana byłem bardzo przejęty tym że wreszcie ją zobaczę. Tak długo jej nie widziałem , że nawet nie pamiętam jej głosu .
Tak jak i przypuszczałem po drodze na lotnisko były korki . Stałem w nich dobre 0,5 h . Powoli traciłem cierpliwość . Miałem już zamiar zostawi auto i iść na piechotę , ale w końcu ruszyło . Wbiegłem na lotnisko zdezorientowany na szczęście okazało się że jej samolot jeszcze nie wylądował i miałem dobre 10 min do przylotu , więc udałem się do kawiarni . Po wypitej kawie podszedłem do okna ujrzałem lądujący samolot a na mojej twarzy pojawił się uśmiech . Z bramki wychodziło mnóstwo ludzi. Nagle w mojej głowie przebiło tysiące myśli : A jeśli nie przyleciała ? A jeśli jej nie poznam ? A co jeśli ona nie chce mnie znać po tym jak udałem z nią kontakt ?. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane gdy na środku lotniska ujrzałem Jenny . Stała taka bezbronna i zdezorientowana. Podszedłem do niej od tylu i puknąłem . Dziewczyna aż podskoczyła że strachu na co wybuchnąłem śmiechem . Ona zaś zmierzyła mnie wzrokiem po czym się uśmiechnęła.
- Oj Harry , Harry ! Ledwo przyleciałam a ty już sobie grabisz ! - powiedziała wesoło.
- Mnie też miło cię widzieć - powiedziałem przytulając ją .
- Wcale się nie zmieniłeś - powiedziała lustrując mnie od góry do dołu .
- Za to ty bardzo - powiedziałem przyjaźnie - Ledwo co cię poznałem .
- Tak to jest jak ktoś kogoś nie widzi przez 8 lat - powiedziała akcentując ostatnie słowa na co ja opuściłem głowę .
Popatrzyłam
przez okno na piękny , biały i duuuży dom . Byłam naprawdę pod wrażeniem . Mój do w Bradford przy tym to jakieś tanie mieszkanko z bloku . Patrzyłam w zadumie na niego jeszcze przez chwilę i wysiadłam z auta . Podeszłam do drzwi ciągnięta za rękę przez Harolda. Nagle zatrzymał się i zwrócił do mnie :
- Mogę mieć mało prośbę ? - zapytał błagalnie .
- No spoczko . A o co chodzi ?
- Bo chłopaki nie wiedzą że jesteś moją kuzynka i niech tak zostanie .. trochę ich powkręcamy , a jutro się przyznamy . Co ty na to ?
- Oj Harry , Harry ...
- No zgódź się . Proszę - zrobił minę smutnego psiaka .
- No dobra . - uśmiechnęłam się .
Wyjechałem z domu trochę wcześniej aby się nie spóźnić . Od samego rana byłem bardzo przejęty tym że wreszcie ją zobaczę. Tak długo jej nie widziałem , że nawet nie pamiętam jej głosu .
Tak jak i przypuszczałem po drodze na lotnisko były korki . Stałem w nich dobre 0,5 h . Powoli traciłem cierpliwość . Miałem już zamiar zostawi auto i iść na piechotę , ale w końcu ruszyło . Wbiegłem na lotnisko zdezorientowany na szczęście okazało się że jej samolot jeszcze nie wylądował i miałem dobre 10 min do przylotu , więc udałem się do kawiarni . Po wypitej kawie podszedłem do okna ujrzałem lądujący samolot a na mojej twarzy pojawił się uśmiech . Z bramki wychodziło mnóstwo ludzi. Nagle w mojej głowie przebiło tysiące myśli : A jeśli nie przyleciała ? A jeśli jej nie poznam ? A co jeśli ona nie chce mnie znać po tym jak udałem z nią kontakt ?. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane gdy na środku lotniska ujrzałem Jenny . Stała taka bezbronna i zdezorientowana. Podszedłem do niej od tylu i puknąłem . Dziewczyna aż podskoczyła że strachu na co wybuchnąłem śmiechem . Ona zaś zmierzyła mnie wzrokiem po czym się uśmiechnęła.
- Oj Harry , Harry ! Ledwo przyleciałam a ty już sobie grabisz ! - powiedziała wesoło.
- Mnie też miło cię widzieć - powiedziałem przytulając ją .
- Wcale się nie zmieniłeś - powiedziała lustrując mnie od góry do dołu .
- Za to ty bardzo - powiedziałem przyjaźnie - Ledwo co cię poznałem .
- Tak to jest jak ktoś kogoś nie widzi przez 8 lat - powiedziała akcentując ostatnie słowa na co ja opuściłem głowę .
- Gniewasz się za to ? - zapytałem smutno .
- Trochę . Zresztą pogadamy o tym później . - powiedziała Jenny . Nie chciałem drążyć tego tematu więc zapytałem .
- Gotowa do drogi ? - spytałem biorąc jej walizki .
- Oczywiście panie Haroldzie .- odpowiedziała śmiejąc się.
- A więc zapraszam do powozu milej di . - odpowiedziałem na co oboje wybuchnęliśmy śmiechem .
- Trochę . Zresztą pogadamy o tym później . - powiedziała Jenny . Nie chciałem drążyć tego tematu więc zapytałem .
- Gotowa do drogi ? - spytałem biorąc jej walizki .
- Oczywiście panie Haroldzie .- odpowiedziała śmiejąc się.
- A więc zapraszam do powozu milej di . - odpowiedziałem na co oboje wybuchnęliśmy śmiechem .
Z perspektywy Jenny .
Harry jest świetny. Nic się nie zmienił . Nadal umie mnie rozbawić nawet gdy jestem na niego zła . Muszę też przyznać że ma świetny styl.
Podeszliśmy do czarnego sportowego auta i Harold otworzył przede mną drzwi mówiąc :
Harry jest świetny. Nic się nie zmienił . Nadal umie mnie rozbawić nawet gdy jestem na niego zła . Muszę też przyznać że ma świetny styl.
Podeszliśmy do czarnego sportowego auta i Harold otworzył przede mną drzwi mówiąc :
- A więc zapraszam do powozu milej di - po czym wybuchnęłam śmiechem .
Wsiadłam do auta i czekałam na Hazzę pakującego moje walizki do
bagażnika . Wreszcie ruszyliśmy . Nastała cisza. Ani ja ani on
najwyraźniej nie mieliśmy nic do powiedzenia więc oglądałam panoramę Londynu z okna samochodu. Po chwili powiedziałam do Harrego :
- Mogę cię o coś poprosić ?
- Jasne . Proś o co chcesz - uśmiechnął się.
- No bo widzisz .. ja nie znam dokładnie imion tych twoich kolegów . - powiedziałam .
- No i co z tego ? - zapytał .
- No wiesz .. może wypadało by chociaż mniej więcej orientować się który jest który. - powiedziałam stanowczo .
- No dobra . Więc co, mam ich w skrócie opisać ? - zapytał , jakby chciał się upewnić.
- Yhm .
- No więc tak .. - zaczął - Liam . Krótko ścięte włosy , zawsze opanowany i mówimy na niego Daddy . Louis . Często nosi rzeczy w paski i jest ciągle roześmiany . Niall . Blondyn o dużej skłonności do jedzenia . Zayn . Ma ciemniejszą karnację i ciemne włosy jak i oczy . - zakończył .
Zaczęłam wszystko analizować .
Liam - ten poważny i opanowany . Louis - pasiasty i żartowniś . - Niall - blondyn i żarłok . Zayn - mulat i ciemne włosy . W miarę kupuje . Nadal myśląc o tym żeby ich nie pomylić poczułam szturchanie w ramię .
- Nie śpij ! - parsknął śmiechem zielonooki .
- Nie śpię tylko myślę .- prychnęłam.
- Dojechaliśmy . - oznajmił po czym wysiadł z samochodu .
- Mogę cię o coś poprosić ?
- Jasne . Proś o co chcesz - uśmiechnął się.
- No bo widzisz .. ja nie znam dokładnie imion tych twoich kolegów . - powiedziałam .
- No i co z tego ? - zapytał .
- No wiesz .. może wypadało by chociaż mniej więcej orientować się który jest który. - powiedziałam stanowczo .
- No dobra . Więc co, mam ich w skrócie opisać ? - zapytał , jakby chciał się upewnić.
- Yhm .
- No więc tak .. - zaczął - Liam . Krótko ścięte włosy , zawsze opanowany i mówimy na niego Daddy . Louis . Często nosi rzeczy w paski i jest ciągle roześmiany . Niall . Blondyn o dużej skłonności do jedzenia . Zayn . Ma ciemniejszą karnację i ciemne włosy jak i oczy . - zakończył .
Zaczęłam wszystko analizować .
Liam - ten poważny i opanowany . Louis - pasiasty i żartowniś . - Niall - blondyn i żarłok . Zayn - mulat i ciemne włosy . W miarę kupuje . Nadal myśląc o tym żeby ich nie pomylić poczułam szturchanie w ramię .
- Nie śpij ! - parsknął śmiechem zielonooki .
- Nie śpię tylko myślę .- prychnęłam.
- Dojechaliśmy . - oznajmił po czym wysiadł z samochodu .
- No spoczko . A o co chodzi ?
- Bo chłopaki nie wiedzą że jesteś moją kuzynka i niech tak zostanie .. trochę ich powkręcamy , a jutro się przyznamy . Co ty na to ?
- Oj Harry , Harry ...
- No zgódź się . Proszę - zrobił minę smutnego psiaka .
- No dobra . - uśmiechnęłam się .
Hazza zadzwonił do drzwi , a ja
poczułam fale stresu .. tylko przed czym ? Nie umiałam odpowiedzieć
sobie na to pytanie . Nagle usłyszałam kroki i ujrzałem jak drzwi się
uchylają . Stanął w nich ...
---------------------------------------------------------
No i mamy 2 rozdział :) Mam nadzieje że się podoba . :P Będę się strać dodawać rozdziały regularnie co tydzień :) Jak bd miała więcej czasu to napiszę od razu trochę do przodu aby z nimi nie zalegać . : )
Jeśli czytacie zostawcie o sobie jakiś ślad .. np. komentarz w stylu "." . To i tak daje powera do tego żeby pisać bo ktoś to w końcu czyta . :P Martt :>
środa, 1 maja 2013
Rozdział 1
Z perspektywy Jenny .
Mam dość tych wszystkich fałszywych ludzi dookoła . Wczoraj zakończenie roku szkolnego i powinnam się cieszyć lecz zamiast tego mam doła .
Widziałam wczoraj jak moje najlepsza i jedyna zresztą przyjaciółka całuję się z moim chłopakiem . Przeżyłam szok . Podeszłam do nich i całą swoją złość przelałam na nich .
-Jak mogliście mi to zrobic ?! - zapytałam z wyżutem .
-Normalnie -odparła moja "przyjaciółka".
-Chcieliśmy ci powiedzieć ale nie wiedzieliśmy jak - powiedział chłopka .
-Czyli ile to już trwa ?! - spytałam nadal wściekła .
-Już jakieś 3 tygodnie -prychnęła dziewczyna obejmują chłopaka.
-Nienawidzę was ! - wykrzyczałam najgłośniej jak potrafiłam i wymierzyłam siarczysty policzek Andy'emu .
Wrociłam pośpiesznie do domu i zamknęłam sie w swoim pokoju . Czułam sie samotna , opuszczona i taka .. nic nie warta .Przepłakałam całą noc . Nie wiem co robić . Obudziałam sie rano i spojrzałam na zegarek . Była 9:47. Postanowiłam zejść i zrobić sobie śniadanie . Weszłam do kuchni w której zastałam mamę.
-Jak sie spało ?- zapytała z troską .
-Dobrze - odpowiedziałam aby nie wzbudzać podejrzeń .
Wziełam miskę , nasypałam moje ulubione platki i zalałam zimnym mlekiem. Wziełam moje śniadanie i poszłam do salonu , wiec włączyłam tv. Leciał X Factor . Ten program kojarzy mi się tylko z One Direction , gdzie wokalistą jest mój kuzyn Harry , który od dłuższego czasu nie utrzymuje ze mną kontaktu .Strzasznie za nim tęskniłam , a zwłaszcza teraz gdy przydał sie obok mnie jakiś bliski przyjaciel . Nigdy nie poznałam całego zespołu choć bardzo bym chciała . Mogę także stwierdzić że kocham ich piosenki . Najbardziej lubie " More than this "
.Po południu .
- Mamo , idę ! - krzyknęłam schodząc po schodach .
- Dokąd ? - zapytała zdziwiona .
- No jeśli nie pamiętasz od 1,5 roku chodzę na lekcję gitary i śpiewu. - odpowiedziałam .
- Aha . No tak . To idź bo się spóźnisz. - odpowiedziała , gdy już zamykałam drzwi .
Mam dość tych wszystkich fałszywych ludzi dookoła . Wczoraj zakończenie roku szkolnego i powinnam się cieszyć lecz zamiast tego mam doła .
Widziałam wczoraj jak moje najlepsza i jedyna zresztą przyjaciółka całuję się z moim chłopakiem . Przeżyłam szok . Podeszłam do nich i całą swoją złość przelałam na nich .
-Jak mogliście mi to zrobic ?! - zapytałam z wyżutem .
-Normalnie -odparła moja "przyjaciółka".
-Chcieliśmy ci powiedzieć ale nie wiedzieliśmy jak - powiedział chłopka .
-Czyli ile to już trwa ?! - spytałam nadal wściekła .
-Już jakieś 3 tygodnie -prychnęła dziewczyna obejmują chłopaka.
-Nienawidzę was ! - wykrzyczałam najgłośniej jak potrafiłam i wymierzyłam siarczysty policzek Andy'emu .
Wrociłam pośpiesznie do domu i zamknęłam sie w swoim pokoju . Czułam sie samotna , opuszczona i taka .. nic nie warta .Przepłakałam całą noc . Nie wiem co robić . Obudziałam sie rano i spojrzałam na zegarek . Była 9:47. Postanowiłam zejść i zrobić sobie śniadanie . Weszłam do kuchni w której zastałam mamę.
-Jak sie spało ?- zapytała z troską .
-Dobrze - odpowiedziałam aby nie wzbudzać podejrzeń .
Wziełam miskę , nasypałam moje ulubione platki i zalałam zimnym mlekiem. Wziełam moje śniadanie i poszłam do salonu , wiec włączyłam tv. Leciał X Factor . Ten program kojarzy mi się tylko z One Direction , gdzie wokalistą jest mój kuzyn Harry , który od dłuższego czasu nie utrzymuje ze mną kontaktu .Strzasznie za nim tęskniłam , a zwłaszcza teraz gdy przydał sie obok mnie jakiś bliski przyjaciel . Nigdy nie poznałam całego zespołu choć bardzo bym chciała . Mogę także stwierdzić że kocham ich piosenki . Najbardziej lubie " More than this "
.Po południu .
- Mamo , idę ! - krzyknęłam schodząc po schodach .
- Dokąd ? - zapytała zdziwiona .
- No jeśli nie pamiętasz od 1,5 roku chodzę na lekcję gitary i śpiewu. - odpowiedziałam .
- Aha . No tak . To idź bo się spóźnisz. - odpowiedziała , gdy już zamykałam drzwi .
~_~
Przechadzałam
się ulicami miasta kierując się w strone ośrodka kultury . Lekcja
przebiegła dość mile mimo że mój nauczyciel miał sprzeczkę ze swoją żoną , ale to już nie moja sprawa. . Grając mogłam się wyciszyc. Chociaż na chwilę mogłam zapomnieć o moim
byłym chłopaku.
Wieczorem .
Gdy weszłam do domu mama zawołała z kuchni - Mam dla ciebie niespodziankę !
Szybko pobiegłam do kuchni i ujrzałam w mamy ręce kopertę.
- Co to ? - zapytałam zdziwiona.
- Twoj bilet . Lecisz jutro do Londynu . Harry dzwonił .- odpowiedziała beznamiętnie .
- Naprawdę ?! -zapytałam niedowierzając .- Zaraz , zaraz . Harry dzwonił ?!
- Tak . To był jego pomysł z tym przyjazdem . - uśmiechnęła się .
- Dziękuje . - uścisnęłam mamę. - To ja lecę się pakować !
Następnego dnia .
Wstałam wcześnie ponieważ samolot był już o 11 . Szybko się ogarnęłam . Włosy rozpuściłam i pokrecilam oraz nałożyłam lekki makijaż. Zjadłam śniadanie i wraz z mamą wsiadłam do taxi która miała nas zawieźć na lotnisko .
- Tylko pamiętaj ! Jak dolecisz to zadzwoń . - mówiła nadal przytulająca mnie kobieta .
- Tak , tak pamiętam. Muszę iść do zobaczenia . - pożegnałam si i poszłam do odprawy . Już po 30 min . siedziałam w samolocie . Leciałam do Londynu z nadzieją na nowe życie . Włożyłam słuchawki i zasnęłam .
10 godzin później ... Wyszłam z samolotu i udałam się na lotnisko . Oglądałam sie we wszystkie strony gdy nagle ktoś popukał mnie w ramie .
Wieczorem .
Gdy weszłam do domu mama zawołała z kuchni - Mam dla ciebie niespodziankę !
Szybko pobiegłam do kuchni i ujrzałam w mamy ręce kopertę.
- Co to ? - zapytałam zdziwiona.
- Twoj bilet . Lecisz jutro do Londynu . Harry dzwonił .- odpowiedziała beznamiętnie .
- Naprawdę ?! -zapytałam niedowierzając .- Zaraz , zaraz . Harry dzwonił ?!
- Tak . To był jego pomysł z tym przyjazdem . - uśmiechnęła się .
- Dziękuje . - uścisnęłam mamę. - To ja lecę się pakować !
Następnego dnia .
Wstałam wcześnie ponieważ samolot był już o 11 . Szybko się ogarnęłam . Włosy rozpuściłam i pokrecilam oraz nałożyłam lekki makijaż. Zjadłam śniadanie i wraz z mamą wsiadłam do taxi która miała nas zawieźć na lotnisko .
- Tylko pamiętaj ! Jak dolecisz to zadzwoń . - mówiła nadal przytulająca mnie kobieta .
- Tak , tak pamiętam. Muszę iść do zobaczenia . - pożegnałam si i poszłam do odprawy . Już po 30 min . siedziałam w samolocie . Leciałam do Londynu z nadzieją na nowe życie . Włożyłam słuchawki i zasnęłam .
10 godzin później ... Wyszłam z samolotu i udałam się na lotnisko . Oglądałam sie we wszystkie strony gdy nagle ktoś popukał mnie w ramie .
Prolog
9 lat temu ...
- Witaj Harry ! - powiedziała pielęgniarka .
- Dzień Dobry ! - odparł wesoło chłopiec .
- Przyprowadziłam ci koleżankę - wskazała na dziewczynkę obok niej . - Ma na imię Jenny i jest w twoim wieku . Harry bacznie przyglądał się dziewczynce gdy ta kładła torbę na łóżku obok .
- Cześć jestem Harry , ale przyjaciele mówią na mnie Harold. - zaczął śmiało chłopiec .
- Cześć , a ja Jenny - odparła dziewczynka .
- Czemu jesteś w szpitalu ? - spytał chłopiec .
- Bo jakby to powiedzieć , Hmm .. Spadłam z rowera i miałam lekki wstrząs mózgu . A ty ? - szybko dodała .
- A ja miałem wycinane znamię . - odrzekł .
Kilka godzin później ...
- Harold ! Oddawaj ! - krzyczała roześmiania Jenny .
- Nie oddam ! - krzyczał biegnący wzdłuż korytarza Harry .
- No oddaj mi mojego misia. Proszę.- powiedziała błagalnie .
- No dobra . Masz . - oddał jej misia z niechęcią . Gdy tylko weszli do sali znów zaczęli wariować . Mimo że znali się kilka godzin już byli bardzo bliskimi przyjaciółmi .
3 dni później ...
- No jak ? Spakowana ?- spytała mama Jenny.
- Tak . Mam wszystko . - uśmiechnęła się .
Nagle do sali weszła mama Harr'ego . Mama Jenny patrzyła na nią jakby zobaczyła ducha .
- Alison ?! - zapytała jej mama .
- Eva ?! - odparła kobieta.
Podeszły do siebie i wyściskały .
Spojrzałam pytająco na Harolda ale ten tylko wzruszył ramionami . - Wieki cię nie widziałam ! - odparła matka Harolda .
- Ja ciebie też kuzynko . - uśmiechnęła się kobieta .
- Witaj Harry ! - powiedziała pielęgniarka .
- Dzień Dobry ! - odparł wesoło chłopiec .
- Przyprowadziłam ci koleżankę - wskazała na dziewczynkę obok niej . - Ma na imię Jenny i jest w twoim wieku . Harry bacznie przyglądał się dziewczynce gdy ta kładła torbę na łóżku obok .
- Cześć jestem Harry , ale przyjaciele mówią na mnie Harold. - zaczął śmiało chłopiec .
- Cześć , a ja Jenny - odparła dziewczynka .
- Czemu jesteś w szpitalu ? - spytał chłopiec .
- Bo jakby to powiedzieć , Hmm .. Spadłam z rowera i miałam lekki wstrząs mózgu . A ty ? - szybko dodała .
- A ja miałem wycinane znamię . - odrzekł .
Kilka godzin później ...
- Harold ! Oddawaj ! - krzyczała roześmiania Jenny .
- Nie oddam ! - krzyczał biegnący wzdłuż korytarza Harry .
- No oddaj mi mojego misia. Proszę.- powiedziała błagalnie .
- No dobra . Masz . - oddał jej misia z niechęcią . Gdy tylko weszli do sali znów zaczęli wariować . Mimo że znali się kilka godzin już byli bardzo bliskimi przyjaciółmi .
3 dni później ...
- No jak ? Spakowana ?- spytała mama Jenny.
- Tak . Mam wszystko . - uśmiechnęła się .
Nagle do sali weszła mama Harr'ego . Mama Jenny patrzyła na nią jakby zobaczyła ducha .
- Alison ?! - zapytała jej mama .
- Eva ?! - odparła kobieta.
Podeszły do siebie i wyściskały .
Spojrzałam pytająco na Harolda ale ten tylko wzruszył ramionami . - Wieki cię nie widziałam ! - odparła matka Harolda .
- Ja ciebie też kuzynko . - uśmiechnęła się kobieta .
- Jenny , to moja kuzynka Alison .
- Kuzynka ?! Czyli ja i Harry jesteśmy kuzynami ? - zapytałam .
- Tak - odparła .
- To świetnie ! - wykrzyknął Harry .
- Kuzynka ?! Czyli ja i Harry jesteśmy kuzynami ? - zapytałam .
- Tak - odparła .
- To świetnie ! - wykrzyknął Harry .
Wziął Jenny za rece i zaczęli skakać po jego łóżku .
- No dobrze już wystarczy . Jedziemy do domu .-powiedziała rodzicielka Jenny .
- Już ? -odpowiedziała zawiedziona .
- Tak . Aco ? $ dni w szpitalu ci sie nie znudziły ? - zapytała .
- Nie - prychnęła .
- A może pojdziemy razem na lody ? - zaproponowała mama Harolda .
- Wspaniały pomysł ! - krzyknął Harry .
Gdy wyszliśmy że szpitala udaliśmy sie prosto do buski z lodami . Potem poszliśmy na plac zabaw aby spedzić jeszcze troche czasu razem . Prze pierwszy miesiąc codziennie pisałam lub dzwoniłam do Harr'ego tak jak on do mnie. Podczas wakacji i świąt spotkałam się z Harrym lecz jakieś półtora roku później kontakt się urwał .
Gdy wyszliśmy że szpitala udaliśmy sie prosto do buski z lodami . Potem poszliśmy na plac zabaw aby spedzić jeszcze troche czasu razem . Prze pierwszy miesiąc codziennie pisałam lub dzwoniłam do Harr'ego tak jak on do mnie. Podczas wakacji i świąt spotkałam się z Harrym lecz jakieś półtora roku później kontakt się urwał .
wtorek, 30 kwietnia 2013
Bohaterowie
Jenny Hutson Ma 17 lat i mieszka w Bradford . Gra na gitarze oraz śpiewa . Jej ojciec zmarł gdy miała 13 lat . Jej kuzynem jest Harry Styles .
Harry Styles
1/5 zespołu One Direction . Ma zielone oczy i lokowate włosy . Przyjaciele wołają na niego Harold lub Hazza .
Niall Horan
Blondyn o niebieskich oczach . Wokalista zespołu One Direction . Przez przyjaciół nazywany Niallerem lub Żarłokiem . Kocha jeść .
Zayn Malik
1/5 zespołu 1D. Jego dziewczyną jest Perrie Awards z zespołu Little Mix .
Louis Tomlinson
1/5 zespołu 1D. Jego dziewczyną jest Eleanor Cadler .
Liam Payne
1/5 zespołu 1D. Jego dziewczyna jest Danielle Peazer .
Alison
Przyjaciółka Jenny . Ma 17 lat . Uczy się w Nowym Jorku .
------------------------------------------------------------------------------------
Gdy w opowiadaniu będą pojawiać się jakieś znaczące postacie dodam ich . :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)